Wyborne Trupy 1 – wielka rozwałka w małym miasteczku

Komiksy
19 maj 2026
Józek Śliwiński

Niewielka, amerykańska mieścina. Wieczór Halloween. Mieszkańcy nie wiedzą jeszcze, że niewinna zabawa wkrótce zmieni się w prawdziwy horror. Ich miejscowość właśnie stała się areną w grze, w której najpotężniejsze rody wystawiają swoich zawodników do brutalnej walki. Zwykłym ludziom przypada rola mniej lub bardziej przypadkowych ofiar. Czy znajdą sposób, by przetrwać?


Scenariusz to dynamiczna, popkulturowa mieszanka. James Tynion IV bawi się motywami znanymi z takich hitów jak „Igrzyska śmierci”, „30 dni mroku” czy „Deadman Wonderland”, przyprawiając całość polityczno-spiskową aurą rodem z „Lazarusa” Grega Rucki czy legendarnej „XIII”. Ta szalona, tarantinowska konwencja wydaje się czymś, w czym autor odnajduje się najlepiej. Choć bazuje na dobrze znanych schematach, to z pomocą Michaela Walsha wyposaża je w nową, unikalną tożsamość.

Choć w pierwszym tomie scenarzysta zaledwie rozstawia pionki i prezentuje przekrój bohaterów, to powieść od początku ma świetne tempo i wyczucie w dozowaniu akcji oraz informacji. Bo  poza krwawym slasherem i rozrywkową makabrą, opowieść ma też bardziej gorzką i głębszą stronę. Ociera się o takie tematy, jak traumy, rozczarowanie codziennością czy życiowe niepowodzenia. Mimo więc, że motorem fabuły jest ostra jazda, to finalnie dostajemy utwór znacznie bardziej dojrzały, niż można by się spodziewać.

Wizualnie album trzyma niezły poziom, ale to rysunki z gatunku tych podporządkowanych fabule, które raczej nie błyszczą same w sobie. Uwagę na siebie zwraca natomiast kolorystyka – zjadliwa, miejscami jaskrawa i żarówiasta. W połączeniu z efektownymi przybrudzeniami tworzy fajny, unikatowy klimat. Choć same rysunki są raczej surowe, to ta neonowa estetyka sprawia, że plansze robią dobre wrażenie i świetnie współgrają z opowieścią.

Pierwszy tom „Wybornych Trupów” to kawał znakomitej, bezkompromisowej rozrywki. Formuła wzbudza spore oczekiwania już samym pomysłem i jak na razie nic zapowiada zawodu. Choć to dopiero wstęp, w którym autorzy kreślą reguły gry, to już teraz zacieram ręce na myśl o kolejnych odsłonach. James Tynion IV kolejny raz potwierdził, że warto śledzić jego poczyniania. Pozycja obowiązkowa dla fanów tarantinowskiej rozwałki i szalonych, „komiksowych” wrażeń.

Ocena: 8/10 ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐

~ Józek Śliwiński

Więcej komiksów na Instagramie: komiksowy_pamietnik

Cena okładkowa: 69 zł

Format: 170×260 mm

Liczba stron: 144

Oprawa: miękka

Wydawca: KBOOM

Data wydania: kwiecień 2026

Data oryginalnego wydania: wrzesień 2025