Przygoda piątki bohaterów ma się ku końcowi. Po wielu perypetiach, wśród których tyle było wzlotów, co upadków, tyle niebezpieczeństw, co wzruszeń, tyle poezji, co przyziemności i tyle wrogości, co miłości… docieramy do finału. Czy można przypuszczać, że Sfar, od początku stawiający raczej na pytania, niż odpowiedzi, szczelnie domknie swą powieść?
„Klezmerzy” to seria, którą od pierwszego tomu uznaję za prawdziwy klejnot komiksowego medium. Na tle dziesiątek nijakich utworów mieni się nieprzyzwoitą ilością barw. Bogactwo filozoficzno-refleksyjnych rozważań przemyca w postaci emocjonującej powieści. Wszystko to składa się na utwór jedyny w swoim rodzaju – lekki w odbiorze, lecz uginający się pod ciężarem niesionych z sobą treści.

Joann Sfar stworzył wiele wspaniałych komiksów, ale to właśnie ten uznaję za jego opus magnum. Być może ma to związek z jego żydowskim pochodzeniem i pragnieniem ocalenia własnych korzeni od zapomnienia. Może przyczyną jest jego emocjonalny związek z niesprawiedliwością, jaka spotkała ten naród. A może po prostu w tym dziele postanowił dać wyraz większości swoich metafizycznych i filozoficznych rozterek.

Jakie by nie były przyczyny tego stanu rzeczy, jedno jest pewne: tego komiksu nie sposób przecenić. Ciężko też pisać o nim zwięźle. Można rozpatrywać go pod najróżniejszymi kątami, a na każdym z nich okaże się bezbłędny. Od tej zwariowanej, pływającej kreski, która w magiczny sposób zawsze ukazuje dokładnie to, co powinna (i mimo chaosu nigdy nie sprawia, że się w niej zagubimy). Przez rozgrzebanie fundamentów naszej egzystencji, naszych celów, naszej miłości, naszego bólu i naszych dążeń. Aż po warstwę powieściową, która pozostaje lekka, humorystyczna, a jednocześnie ważka, emocjonująca i bezustannie balansująca na krawędzi śmierci.

„Klezmerzy” to utwór wartościowy, wielowątkowy, a przy tym niezwykle przystępny dla czytelnika. Sfar demonstruje w nim prawdziwe mistrzostwo komiksowego kunsztu. To wręcz nieprawdopodobne, że te niewielkie objętościowo tomy kryją w sobie taką mnogość i głębię. Komiks, który polecam absolutnie każdemu – z całego serca.
~ Józef Śliwiński

Więcej komiksów na Instagramie: komiksowy_pamietnik

Cena okładkowa: 39,90 zł
Format: 165×235 mm
Liczba stron: 104
Oprawa: twarda
Wydawca: Kultura Gniewu
Data wydania: kwiecień 2023
