Goldorak – powrót do czasów, gdy chłopięcą wyobraźnią władały wielkie roboty

Komiksy
13 lis 2024
Józek Śliwiński

Przeszło dekadę po wojnie między Ziemią a wojskami planety Vega, ludzkość zdaje się żyć w cieniu tamtych zdarzeń. Dawni bohaterowie żyją spokojnie, starając się zostawić za sobą przeszłość. Gdy Japonię atakuje olbrzymia niszczycielska maszyna, regularne wojsko jest bezradne. Potężny robot będzie musiał jeszcze raz stanąć do walki.

Xavier Dorison, wraz z całą drużyną rysowników, wskrzesza projekt, który ukształtował ich dzieciństwo. Anime „UFO Robo Grendizer”, znane we Francji jako „Goldorak”, było dla autorów tym, czym „Dragon Ball” dla pokolenia Y w Polsce. Choć u nas nie mieliśmy styczności z tym utworem, to Polonia 1 zaserwowała nam swego czasu bliźniaczo podobną historię: „Generała Daimosa”.

Wspólnych płaszczyzn jest wiele. Obydwa tytuły opowiadają o obronie Ziemi przed kosmicznym najeźdźcą. W obu przypadkach jedyną nadzieją ludzkości okazuje się kolosalny robot, kierowany od wewnątrz przez pilota. Obie historie zawierają silny antywojenny przekaz. Wreszcie obydwa tytuły bazują na mangach, które ukazały się w tym samym, siedemdziesiątym piątym, roku.

Dorison z kompanami podejmują projekt, który powstał prawie czterdzieści lat temu. Nie ulega wątpliwości, że kieruje nimi nostalgia za młodością, czasami, gdy chłopięcą wyobraźnię pochłaniały gigantyczne roboty. Przez pięć lat dopieszczają ten album w najdrobniejszych szczegółach. Swiadczą o tym bogate materiały dodatkowe zamieszczone na końcu albumu. Znajduje się w nich między innymi zarys projektu, który otrzymał sam autor oryginału – Go Nagai.

Gdybym miał ocenić ten komiks pod kątem spełnienia założeń, dałbym mu maksymalną ocenę. To utwór, który trzyma się możliwie blisko oryginału. Czuć w nim szacunek do pierwowzoru. Jest przy tym uwspółcześniony, dojrzalszy i pełniejszy. Jeśli jednak miałbym wystawić mu notę bez oglądania się na sentymenty, miałbym poważne obawy czy sprosta wymaganiom naszych czasów. Z perspektywy dzisiejszego czytelnika formuła, w której grupa statków i wielki robot ratuje świat przed innym wielkim robotem, może wydać się nieco naiwna.

Goldorak” stanowi piękny i bardzo oddany hołd dla lat siedemdziesiątych, mang z gatunku mecha i własnego pierwowzoru. Dorison wraz z przyjaciółmi przenosi nas do epoki, gdy gigantyczne roboty pobudzały wyobraźnię i niosły uniwersalne przesłanie. Styl retro i nostalgiczna konwencja mogą nie przemówić do każdego, lecz dla fanów gatunku komiks ten będzie prawdziwą perłą.

~ Józef Śliwiński

Więcej komiksów na Instagramie: komiksowy_pamietnik

Cena okładkowa: 169,90 zł

Format: 215×290 mm

Liczba stron: 168

Oprawa: twarda

Wydawca: Elemental

Data wydania: wrzesień 2024

Data oryginalnego wydania: październik 2021