Wędrując przez pustkowia ze swym dwugłowym wilkiem, Świetlisty Człowiek odkrywa, że ktoś ich śledzi. Prześladowcą okazuje się nieporadny mężczyzna w ciężkiej zbroi. Niegdyś stojący po drugiej stronie barykady Nuklearny Rycerz, zainspirowany dokonaniami napromieniowanego bohatera, pragnie nadać życiu sens poprzez czyny. Obaj będą musieli odpowiedzieć na pytanie – czy w takim świecie jest jeszcze miejsce na bohaterstwo?
Drugi tom „Geigera” przynosi spore zmiany, które w moich oczach działają zdecydowanie na plus. Wątek walki między zakonem groteskowych rycerzy a bohaterem ustępuje miejsca powieści drogi. Johns i Frank porzucają dotychczasową konwencję podporządkowaną akcji na rzecz spokojniejszej, bardziej refleksyjnej powieści drogi. Zabawna, choć nie najlżejsza relacja pomiędzy Geigerem a jego nowym towarzyszem pozwala spojrzeć na tytułowego bohatera z nowej perspektywy – nie jako na maszynę do zabijania, ale bohatera (czasem mimo woli), który wciąż niesie w sobie cień nadziei.

Nie wszystko niestety gra w stu procentach. Ostatnie zeszyty tworzące historię Ground Zero, cofają nas do genezy Geigera. Ta historia została już opowiedziana i nie jestem przekonany, czy potrzebuje odświeżania na tak wczesnym etapie. Oczywiście, pojawiają się nowe wątki rzucające inne światło na jego przeszłość, jednak nie mogłem oprzeć się wrażeniu deja vu. Zdecydowanie wolałbym podążyć dalej nowym, świeżym szlakiem, zamiast cofać się w dobrze znane rejony.

Kreska Gary’ego Franka nie przestaje robić na mnie wrażenia. Jego ilustracje to nie tylko przejaw warsztatowej wirtuozerii. Te plansze mają w sobie siłę i ekspresję, które przemawiają wprost do wyobraźni. Każdy kadr jest gęsty, dynamiczny, pełen detali i gęstego szrafunku. Frank potrafi zawrzeć napięcie w spojrzeniu, melancholię w pustym krajobrazie, brutalność w jednej, ciętej kresce. Bogactwo jego stylu stoi w kontraście do jałowej atmosfery pustkowi, które przedstawia.

„Geiger 2” to piękny przykład powieści, która dojrzewa i ewoluuje. To tom barwniejszy, ciekawszy i bardziej osobisty niż pierwszy. Nie przeszkadza w nim także większy nacisk na wątki humorystyczne. Johns i Frank nie muszą epatować wielką stawką, by utrzymać uwagę czytelnika – wystarczy dobrze napisana relacja i świat, który pulsuje własnym rytmem. A ten rytm – choć nierówny – wciąż potrafi uderzyć prosto w sedno.
Ocena: 8/10 ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐
~ Józef Śliwiński

Więcej komiksów na Instagramie: komiksowy_pamietnik
Cena okładkowa: 99,90 zł
Format: 170×260 mm
Liczba stron: 218
Oprawa: miękka
Wydawca: Nagle
Data wydania: marzec 2025
Data oryginalnego wydania: luty 2025
