„Możliwe, że to dość gorzka opowieść. Choć – sądzę – jest w niej także heroizm. Opowieść trochę szara, trochę szorstka, taka jak rzeczywistość. Bez dobrych i bez złych… ale za to z jedną naprawdę wredną postacią, najpodlejszą: z wojną!” – tymi słowami wita nas Ernie Pike – tytułowy bohater, narrator jednocześnie oddając esencję serii, w której występuje. Szybko orientujemy się, że nie będzie to kolejna heroiczna epopeja. Raczej zbiór opowieści skupionych na człowieku i jego miejscu w nieludzkich realiach wojny. Czy bezbronny reporter, wśród dymu i śmierci, zdoła odnaleźć moralność i człowieczeństwo?
Sylwetkę Erniego Pike’a zainspirowała postać historyczna – korespondent wojenny Ernie Pyle, który niestety nie doczekał końca konfliktu. Komiksowy Ernie, niczym jego pierwowzór, nie opowiada się po żadnej ze stron, nie moralizuje – słucha, patrzy, opowiada. Historie, które relacjonuje, nie są o wojnie, lecz o ludziach postawionych w skrajnych sytuacjach. Ich siła nie polega na dramatycznych zwrotach akcji, ale na szczerości i prostocie przekazu. Trochę przywodzi na myśl znakomity serial „Władcy przestworzy”, który także opowiada o wojnie przez pryzmat osobistych doświadczeń i odziera ją z romantyzmu.

Choć dziś Hugo Pratt kojarzony jest przede wszystkim z „Corto Maltese”, to warto pamiętać, że jego pierwsze komiksowe kroki odbywały się właśnie u boku Oesterhelda. Relacja mistrza i ucznia jest tu wyjątkowo czytelna – zarówno w narracyjnej dyscyplinie, jak i nastrojowych kadrach, które potrafią powiedzieć więcej niż całe dymki. Nieprzypadkowo jeden z pierwszych kadrów tego tomu przypomina słynne ujęcie z Corto leżącym na plaży – Ernie i Corto to duchowi bracia wpisani w inne realia.

Tom wypełniają krótkie historie – wojenne przypowieści, które uderzają siłą prostoty. Nie ma tu ideologii, są tylko ludzie – bywają tchórzliwi, odważni, bezradni. Oesterheld mistrzowsko portretuje bohaterów, których moralność nie zależy od bandery, a raczej od chwili czy zobowiązań wobec towarzyszy. Dodatkowym atutem tego wydania jest rozbudowany wstęp, który wprowadza w kontekst powstania komiksu i pozwala lepiej zrozumieć jego znaczenie w historii medium.

Wydawnictwo Lost in Time, decydując się na powiększony format i dopracowaną edycję, sprawiło polskim czytelnikom prawdziwy prezent. „Ernie Pike” to nie tylko klasyka południowoamerykańskiego komiksu, ale przede wszystkim uniwersalna opowieść o ludziach rzuconych w wir wojny. Mimo że pierwsze historie powstały niemal siedemdziesiąt lat temu, ich siła nie osłabła ani odrobinę. Mistrzowska realizacja i bogactwo życiowej mądrości czynią z tego utworu ponadczasowe arcydzieło. Z tego względu postanowiłem przyznać mu bezprecedensową notę – jedenaście na dziesięć. To komiks, po którym trudno przejść do porządku dziennego – i bardzo dobrze.
Ocena: 11/10 ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐
~ Józef Śliwiński

Więcej komiksów na Instagramie: komiksowy_pamietnik
Cena okładkowa: 180 zł
Format: 215×290 mm
Liczba stron: 364
Oprawa: twarda
Wydawca: Lost in Time
Data wydania: listopad 2024
Data oryginalnego wydania: styczeń 2019
