Co zdarzyło się dawno temu w Glutendorfie? Czyli nazywanej tak kiedyś poznańskiej dzielnicy Główna. Twórcy spektaklu powołali do życia wehikuł czasu — czerwony autobus, który zabiera publiczność w podróż po nieznanej i zapomnianej historii dzielnicy.
„Dawno temu w Glutendorfie” odtwarza ideę teatru działającego na początku XX wieku na Głównej, czyli teatru tworzonego przez i dla mieszkańców dzielnicy. Zabytkowy budynek robotniczego teatru, w którym odbywały się spektakle, zniknął z mapy Poznania w 2022 roku. Lata zaniedbań prywatnego właściciela, na którym spoczywa obowiązek zabezpieczenia i utrzymania zabytku w jak najlepszy stanie, doprowadziły do decyzji o jego rozbiórce. Ale czy — parafrazując bohaterkę spektaklu — kiedy nie ma już cegieł, ścian i stropów, to oznacza, że historia teatru się skończyła?
Autobus jako wehikuł czasu
Twórcy i twórczynie „Dawno temu w Glutendorfie”, czyli zespół ponad 50 osób, postanowili powrócić do tradycji teatralnych Głównej i odtworzyć ideę teatru tworzonego ochotniczo i wspólnotowo. Ze względu na brak odpowiedniego zaplecza scenicznego w dzielnicy, zdecydowali, aby akcję spektaklu umieścić w zabytkowym autobusie Jelcz, tzw. ogórku. Autobus pełni funkcję wehikułu, który zabiera aktorów i publiczność w podróż po miejscach ważnych dla pamięci społeczności lokalnej.
— W „Powrocie do przyszłości” był DeLorean, a my mamy Jelcza 043. Sceną tego spektaklu nie jest sala teatralna, lecz dzielnica Główna sama w sobie. Publiczność podróżuje zabytkowym autobusem „ogórkiem”, który zamienia się w scenę mobilną, a trasa prowadzi przez realne, znaczące dla mieszkańców miejsca — podwórka, przystanki, parki, przestrzenie wspomnień — opowiada Ewa Kaczmarek, współreżyserka spektaklu.
Praca z archiwami
Przy pracy nad spektaklem wykorzystano materiały archiwalne. Były to m.in. zdjęcia budynku teatralnego, recenzje spektakli granych przez lokalne stowarzyszenia robotnicze czy dokumenty udostępnione przez Biuro Miejskiego Konserwatora Zabytków. Twórcy chcieli pokazać, że życie archiwalnych dokumentów nie polega na ich statyczności, ale na ożywieniu i osadzeniu w nowym kontekście.
— Takie myślenie o performatywności archiwum, które w ramach teoretycznego namysłu nad teatralną pracą z materiałem archiwalnym zaproponowała między innymi Magdalena Rewerenda, było dla nas bardzo inspirujące. Bliskie jest nam przyglądanie się różnym śladom przeszłości, świadectwom materialnym i niematerialnym, a także lukom i wymazaniom, które stają się podstawą do projektów artystycznych — opowiada Daniel Stachuła, współreżyser spektaklu.
Nowe życie główieńskiej sceny
Spektakl z przeszłości i archiwów wyczarowuje alternatywną rzeczywistość — lokalną, swojską i magiczną — w której przewodnikami są duchy przeszłości i ikony czasów współczesnych. To m.in. robotnicy jadący na poranną zmianę, lokalny animator DJ Nowak, kibic Klubu Sportowego Polonia, bóbr z rzeki Główna czy inwestor specjalizujący się w „rewitalizacji” kamienic. „Dawno temu w Glutendorfie” daje nowe życie główieńskiej scenie i uzupełnia lukę w pamięci o niej, tworząc nowy rozdział w jej historii.
Spektakl „Dawno temu w Glutendorfie” będzie grany 15 i 19 czerwca oraz 20 i 22 czerwca w ramach Malta Festival. Bezpłatne wejściówki na spektakle grane w ramach Malta Festival będą do odbioru od 19 czerwca w biurze festiwalowym (al. Marcinkowskiego 28).