Niby lato, ale pogoda nas nie rozpieszcza. Sprawdź nasze serialowe polecajki!

Recenzje
05 sie 2025
Tomasz Grzeszkowiak

Wprawdzie lato to nienajlepszy czas na siedzenie przed telewizorem, ale jakoś w tym roku ono nas szczególnie nie rozpieszcza. Jak zastanawiacie się co obejrzeć jeszcze w sierpniu, to hurtowo polecamy wam trzy seriale, których przegapić nie możecie! 

Skandynawia stworzyła swój własny, oryginalny gatunek filmowy. Klimatyczne, mroczne thrillery kryminalne, które niestety z czasem stały się powtarzalne, schematyczne a przez to po prostu nudne. Więc do roboty wzięli się Anglicy biorąc na warsztat książkę duńskiego pisarza Jussiego Adlera-Olsena „Kobieta w Klatce”. Akcję przenieśli z Kopenhagi do Edynburga i nakręcili „Dept. Q”, duszny serial noir przyprawiony sarkastycznym oraz angielskim humorem. Głównym bohaterem jest policjant, arogancki buc, zrzęda i mistrz ciętej riposty, wnerwiający wszystkich dookoła. Zarazem jest to genialny i inteligentny detektyw. Po nieudanej akcji policyjnej zostaje zesłany do piwnicy (dosłownie), w której ma się zająć starymi, nie rozwiązanymi sprawami. Tworzy drużynę pierścieni złożoną z podobnych outsiderów, czyli dziewczyny po próbie samobójczej, uchodźcy z Syrii i sparaliżowanego po wspomnianej akcji policyjnej przyjaciela. Próbują rozwiązać sprawę tajemniczego zaginięcia pani prokurator sprzed 4 lat, która przez ten cały czas (spokojnie, to nie spoiler) siedzi zamknięta w… batyskafie. „Dept. Q” to powolny, mocny kryminał, dramat o traumie i przetrwaniu, którego solą są znakomite dialogi. Wielokrotnie przewijałem sceny, aby odkryć wszystkie smaczki ping-pongowych gierek słownych. Pogaduchy z panią psycholog, z lokatorem czy z byłą żoną to majstersztyk. Jak jeszcze kogoś nie zachęciłem ,to dodam, że twórcą serialu jest Scott Frank odpowiedzialny za „”Gambit Królowej”, a niedoceniany aktor Mathew Goode zagrał rolę życia.
Warto przypomnieć, że na podstawie książek Jussiego Adlera-Olsena powstała wcześniej również udana adaptacja filmów w duńskim wydaniu.
Serial obejrzycie na Netflixie. Ocena widzów na Filmwebie to 7.5.

Przenieśmy się teraz na drugą stronę barykady, czyli do londyńskiego półświatka.
,,MobLand” („Strefa Gangsterów”) to rasowe kino gangsterskie, historia rodzinnych intryg, rywalizacji gangów i wojny o władzę. Bez zbędnego streszczenia, to projekt Guy’a Ritchiego („Porachunki”, „Przekręt”, „Dżentelmeni”), więc wszystko jasne. Dwie londyńskie rodziny – Harriganowie i Stevensonowie – walczą o wpływy w stolicy Anglii. Nigdy nie wpadłbym na pomysł obsadzenia Pierce Brosnana w roli bezwzględnego bossa mafii. Na szczęście nie pracuję w castingu, bo były James Bond okazał się genialnym skurczybykiem trzęsącym przestępczym podziemiem. Nie ustępuje mu hipnotyzujący Tom Hardy grający takiego Wolfa z ,,Pulp Fiction”, czyli gościa do rozwiązywania problemów. Nie chciałbym takiej mordy spotkać w ciemnym zaułku a już tym bardziej być jego problemem. Warto tez tutaj wspomnieć o świetnej kreacji bezwzględnej Helen Miren, która gra żonę rodziny Harringanów.
Serial ma świetną ścieżkę dźwiękową, a numer zespołu Fontaines D.C., który kilka dni temu grał na naszym OFFie, stał się już hitem.
„MobLand” obejrzycie na platformie SkyShowTime. Ocena na Filmwebie? 8.2!

Było o polijantach i bandytach, to teraz czas na agentów. Serial ,,Agencja” to remake francuskiego ,,Biura Szpiegów”. Po 5 latach działań pod przykrywką, agent CIA wraca do londyńskiego oddziału próbując ponownie odnaleźć się w nowej codzienności. To klasyczne kino szpiegowskie z mrocznym światem wywiadowczych i politycznych intryg, z napaścią Rosji na Ukrainę w tle. Nikomu nie ufasz, bo lojalność i zdrada to tylko dwie strony tej samej monety, a granica między prawdą a kłamstwem mocno się zaciera. Banalnie podsumuję ten serial: to historia szpiega, który się zakochał. Doborowa obsada, subtelny Michael Fassbender, Jeffrey Wright i wisienka na torcie, czyli wiecznie żywy i charyzmatyczny Richard Gere.
Serial obejrzycie na platformie SkyShowTime. Widzowie Filmwebu oceniają na 7.0.

 „Dept. Q”, „MobLand” i „Agencja” to najciekawsze do tej pory seriale tego roku. Zwłaszcza ten pierwszy to pewny kandydat do tytułu roku, choć ma mocną konkurencję w postaci mini serialu  „Dojrzewanie”.