Słyszysz: Andy Warhol, myślisz: zupa Campbell’s i Marylin Monroe? Okazuje się, że o amerykańskim mistrzu pop-artu wiemy stosunkowo niewiele. Ilustracje w książkach kucharskich, reklamy, polaroidy, instalacje wideo, tekstylia, NFT – ekspozycja „Andy Warhol. A Kind of Retrospective” w Pop Culture Gallery w Starym Browarze to przegląd przez zaskakujące dziedziny twórczości srebrnowłosego geniusza.
Gości Pop Culture Gallery już przed wejściem wita sam Warhol. Kurator, Wojtek Piotr Onak, zamiast umieścić na plakacie wystawy jedną z popularnych prac artysty, sięgnął po jego portret wykonany przez słynnego fotografa Richarda Avedona. Andy patrzy prosto w obiektyw. Unosi skórzaną kurtkę, spod której wyłania się brzuch pokryty bliznami – pamiątka po dramatycznym wydarzeniu z 3 czerwca 1968 r., kiedy Valerie Solanas postrzeliła Warhola. „Naprawdę, jaki jesteś, nie wie nikt” – nucę w głowie, patrząc na to zdjęcie. Warhol jest jednocześnie delikatny i drapieżny. Wyzywający i wycofany. Krytyczka Dorota Jarecka powiedziała, że „sam w sobie był zjawiskiem, które wydaje się ciekawsze od sztuki, którą tworzył”. Andy Warhol – człowiek, artysta czy dzieło?
Chłopiec z Pittsburgha
Biografia Warhola wciąga tak samo jak jego sztuka. W pierwszej sali Pop Culture Gallery, na dużej osi czasu kurator wypunktował najważniejsze wydarzenia z życia prywatnego i zawodowego artysty. Tutaj dowiemy się o chorobie małego Andy’ego, relacjach z rodzicami, homoseksualnych związkach. 1949 rok to kamień milowy – artysta, jeszcze jako Andrew Warhola, przeprowadził się do Nowego Jorku. Wtedy zaczął się spełniać jego „American dream” – chłopiec z Pittsburgha wszedł do fascynującego świata artystycznej bohemy. Ale zanim wypłynął na szerokie wody nowojorskiej śmietanki, pracował jako grafik projektowy i rysownik. Realizował zlecenia: ilustracje do magazynów modowych, książek, reklamy. Dostawał feedback, robił poprawki, oczywiście, „na asapie”. Kiedy z nieśmiałego „newbie” z prowincji zmienił się w ikonę i rozchwytywanego artystę, wcale od świata komercji się nie odciął, wręcz przeciwnie. Podważanie granic między sztuką i komercją, między codziennością i wzniosłością, dziełem a przedmiotem użytkowym pozostało modus operandi Warhola na kolejne dekady. Stawiam, że byłby zachwycony, że jego wystawa odbywa się w galerii zlokalizowanej w centrum handlowym, w pobliżu sklepów znanych marek.
Oko w oko z Salvadorem Dalim
Gdyby jednak Warhol osobiście odwiedził Stary Browar, pewnie nie poszedłby na wystawę, a do kina. Artysta od dzieciństwa fascynował się światem filmu. Jako kilkulatek wycinał z magazynów zdjęcia ulubionych aktorek i aktorów. W prowincjonalnym Pittsburghu lat 30. i 40. kino było jedną z niewielu dostępnych form kulturalnej rozrywki. Warhola kojarzymy z sitodrukami i obrazami, ale to właśnie wideo było jednym z najważniejszych mediów artystycznych i polem prekursorskich eksperymentów. Pierwszą kamerę pozyskał na własność w 1963 r. Na kolejnym piętrze Pop Culture Gallery kurator zaprasza publiczność do srebrnej sali kinowej – to nawiązanie do wnętrza pracowni Warhola, The Factory. Dzięki wypożyczeniom z Andy Warhol Museum w Pittsburghu zobaczycie tu m.in. trzy prace z serii „Screen Tests”. Minimalistyczne wideoportrety były kroniką towarzyską Nowego Jorku lat 60. Przed kamerą Warhola stawali sławni piosenkarze, piękne modelki, artyści. Ich zadaniem było „po prostu być” – wytrzymać przez cztery minuty uporczywe spojrzenie obiektywu. Okazywało się to trudne. W galerii przekonacie się, że nawet wielki Salvador Dali wydaje się jakby… speszony. „Warhol badał czas, obecność, nudę – i pokazywał, że film nie musi opowiadać historii, aby działał” – pisze kurator, Wojtek Piotr Onak.
Rolling Stones i Chopin
W tytule wystawy „A Kind of Retrospective” kryje się obietnica nieoczywistego spojrzenia na sztukę Warhola i jest to obietnica spełniona. Na wystawie w Pop Culture Gallery przekonuję się z całą mocą, że mimo dyplomu magistra historii sztuki, o amerykańskim królu pop-artu wiem niewiele. Podczas studiów „oklepane” dzieła z puszką zupy Campbell’s i Marilyn Monroe skutecznie zniechęciły mnie do zagłębienia się w jego twórczość. Prace wideo to tylko jedno z tych nowych odkryć. Niespodzianek – i zachwytów – jest więcej. Dzięki staraniom kuratora i współpracy z wieloma prywatnymi kolekcjonerami, w Starym Browarze możemy zobaczyć prawdziwe perełki. Subtelne rysunki z serii Homoerotica. Tekstylia z wzorami zaprojektowanymi przez Warhola. Polaroidy, które były obrazkowym pamiętnikiem – „ale nie dla mnie, tylko dla wszystkich”, jak podpowiada cytat umieszczony na ścianie galerii. Z Belgii do Poznania przywieziono pełną kolekcję okładek płyt winylowych zaprojektowanych przez Andy’ego. Są tu kultowe wydania, jak The Velvet Underground z bananem i płyta Rolling Stones „Sticky Fingers” z zamkiem błyskawicznym. Ale są też kreślone delikatną, nieśmiałą kreską ilustracje do winyli z muzyką Mozarta i Chopina.
Warhol w blockchainie
Gdybym jednak miała wskazać historię i pracę, która najbardziej mnie na wystawie zaskoczyła, bez wahania powiem: NFT. Pewnie uniesiecie brwi i powiecie: „jak to?”. NFT (Non-Fungible Token), czyli sztuka w formie cyfrowych artefaktów, to domena XXI wieku – co ma wspólnego z artystą nieżyjącym od blisko 40 lat? W 1985 r. firma Commodore International zatrudniła Warhola jako ambasadora komputera Amiga 1000 (tak, Warhol był influencerem). Podczas premiery produktu twórca wystąpił na scenie Lincoln Center, gdzie na żywo wykonał na komputerze portret piosenkarki Debbie Harry z zespołu Blondie. „W ostatnich latach odkryto nieznane dotąd cyfrowe prace Warhola – stworzone w połowie lat 80. na komputerze Amiga Commodore” – tłumaczy kurator Wojtek Piotr Onak. „Zapisane na starych dyskietkach, po dekadach zostały odczytane i przekształcone w format NFT, stając się jednym z najgłośniejszych wydarzeń na styku sztuki i technologii”. Wykonany na Amidze autoportret artysty prezentowany jest publicznie po raz drugi w historii. Czy dziś Warhol rysowałby Bitcoiny, przyjaźnił się z Kim Kardashian i pokazywał na Instagramie każdy zjedzony posiłek? A może, na opak – byłby offline i szkicowałby węglem na ścianach jaskiń? W świecie Andy’ego każdy scenariusz wydaje się prawdopodobny.
Andy Warhol. A Kind of Retrospective
Pop Culture Gallery, Stary Browar, Poznań
Wystawa czynna do 28.02.2026 r., wt.-ndz. w godz. 12:00-20:00
Kurator: W P Onak
Informacje o biletach wstępu