Zdrada jednego z najbliższych sojuszników stawia bohatera w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Dylan zostaje przeniesiony do mistycznego wymiaru, gdzie spotyka swoich przodków – poprzednich dzierżycieli mocy Rogue Sun. Rozpoczyna się desperacka walka o powrót do rzeczywistości. To nie tyly starcie na pięści, co próba charakteru. Czy w rodzinie, w której od pokoleń każdy uczył się polegać wyłącznie na sobie, młody heros może liczyć na wsparcie?
Ryan Parrott to scenarzysta, który wspaniale czuje współczesne superhero. Pokazuje to na wielu poziomach. Jego warsztat widać zwłaszcza w dialogach – relacje między postaciami są żywe, a dowcipy błyskotliwe. Do tego zwroty akcji potrafią przyprawić o opad szczeny. Mimo tego rzemieślniczego mistrzostwa, fabuła w szerszym ujęciu wydaje się nieco jałowa. To jeden z tych komiksów, które są „lepsze w szczególe niż w ogóle”, gdzie perfekcyjnie doszlifowane elementy składają się na całość, która nie zawsze wykorzystuje swój pełny potencjał.

Nie jest to jednak zarzut, który przekreśla ten tytuł, bo „Rogue Sun” to wciąż jedna z najciekawszych serii superbohaterskich ostatnich lat. Czytając trzeci tom, odniosłem wrażenie, że autorzy weszli na wyższy poziom gatunkowej narracji. Sprawniej żonglują wyświechtanymi schematami, budując przy tym własną jakość. Parrott bawi się konwencją, jednocześnie dbając o to, by pod warstwą efektownych kostiumów kryło się coś więcej niż tylko kolejna nawalanka o ratowaniu świata.

Największą siłą tej historii pozostaje skomplikowana relacja między ojcami a synami oraz motyw międzypokoleniowej traumy. Nawet jeśli niektóre wątki stricte superbohaterskie trącą celowym kiczem i popkulturową pulpą, to pod tym kolorowym płaszczem kryje się emocjonalne sedno zdolne poruszyć czytelnika. To opowieść, która zmusza do refleksji nad tym, jak bardzo definiują nas relacje z bliskimi i czy jesteśmy w stanie przerwać cykl błędów naszych poprzedników.

Trzeci tom „Rogue Sun” przenosi nas w inny wymiar – dosłownie i w przenośni. Choć pewne obszary mogą nużyć powtarzalnością, całość broni się dojrzałym podejściem do psychologii postaci. To solidna kontynuacja, która wciąż zaskakuje jednocześnie rozwijając skomplikowane historie postaci. Jeśli szukacie komiksu, który łączy widowiskowość ze skomplikowanymi relacjami, Dylan i jego słoneczne dziedzictwo zasługują na Waszą uwagę.
Ocena: 8/10 ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐
~ Józek Śliwiński

Więcej komiksów na Instagramie: komiksowy_pamietnik
Cena okładkowa: 72,90 zł
Format: 170×260 mm
Liczba stron: 176
Oprawa: miękka
Wydawca: Non Stop Comics
Data wydania: luty 2026
Data oryginalnego wydania: lipiec 2024
