Powrót na stare śmieci nie jest prosty dla ułożonego pisarza, który dawno odciął się od korzeni. Śmierć brata zmusza go jednak do stawienia czoła przeszłości. Sprawa szybko przestaje wyglądać na nieszczęśliwy wypadek, a senne miasteczko zaczyna zaciskać pętlę wokół przybysza. Jak człowiek nawykły do miejskiej monotonii zdoła przetrwać w miejscu, gdzie prawo wyznacza ten, kto akurat trzyma spluwę?
To tytuł, który czerpie z dobrych wzorców. Przywodzi na myśl atmosferę kultowego „Miasteczka Twin Peaks” czy świetnego „Saint Elme”. Scenarzysta bawi się konwencją, dbając o portret społeczności, w której każdy ma coś na sumieniu. Jest to solidna praca, choć momentami odnosiłem wrażenie, że radykalne zagrania przychodzą bohaterom zbyt łatwo. Zabrakło też budowania napięcia, które podkreśliłoby wagę pewnych zachowań. Przez wszystko to niektóre decyzje postaci wydają się mało wiarygodne i podjęte bez głębszej refleksji.

Scenarzysta Chris Condon buduje duszny klimat amerykańskiej prowincji. Operuje ciszą i niedopowiedzeniem. Mimo rzemieślniczej sprawności, sama intryga w szerszym ujęciu wydaje się zachowawcza. To jeden z tych komiksów, które są lepsze w detalu niż w całości. Pojedyncze sceny wypadają świetnie, ale składają się na fabułę, która nie zawsze wykorzystuje swój potencjał. Zabrakło mi w niej mocniejszych akcentów, które wyniosłyby ją ponad ramy poprawnego kryminału.

Siłą opowieści jest jej namacalna duszność. Choć rysunki Jacoba Phillipsa oceniam jako zaledwie poprawne, sprawnie przekazują historię i w pełni oddają jej atmosferę. Szkoda, że autorzy zrezygnowali z wprowadzenia mistycznej aury, która tak dobrze sprawdza się w tego typu opowieściach. W takich tytułach jak „True Detective” nawet sugerowany mistycyzm działa na korzyść utworu – tutaj pozostajemy w sferze czysto realistycznej, co czyni opowieść uboższą i… stawia wszelkie nieścisłości w jaśniejszym świetle.

Pierwszy tom to stosunkowo zamknięta historia, która zadowoli fanów gatunku, choć pozostawia lekki niedosyt. W ostatecznym rozrachunku zabrakło mi czegoś więcej niż solidnego rzemiosła – silniejszej motywacji lub bardziej rozbudowanej intrygi. Mimo to, połączenie uroku amerykańskich barów sprzed lat z opowieścią o mrocznej naturze człowieka sprawia, że warto poświęcić tej pozycji wieczór. Lektura solidna, której diabelnie przydałby się choć jeden, przełomowy aspekt.
Ocena: 7/10 ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐
~ Józek Śliwiński

Więcej komiksów na Instagramie: komiksowy_pamietnik
Cena okładkowa: 79 zł
Format: 170×260 mm Liczba stron: 168
Oprawa: miękka
Wydawca: KBOOM
Data wydania: luty 2026
Data oryginalnego wydania: styczeń 2021
