Czy w Wielkopolsce istnieje tradycja produkcji i spożywania cydru i win owocowych z jabłek? Czy ten popularny na świecie, wytwarzany głównie we Francji, Hiszpanii i Anglii, ale także w Norwegii, Kanadzie i na Łotwie trunek, ma też swoją historię przypisaną naszemu regionowi? Chętnie przybliżę Wam ten temat. Parafrazując znanego reżysera, opowiem wszystko, co chcielibyście wiedzieć o cydrze, ale boicie się zapytać.

Skracając opowieść do minimum możemy zacząć w Średniowieczu. Obok piwa i wina oraz miodów pitnych pojawiały się wtedy również jabłeczniki. Potem możemy przeskoczyć o kilkaset lat do czasów PRL-u, kiedy to tradycję skutecznie pogrzebano produkcją tanich win „patykiem pisanych”, żeby finalnie odnaleźć się około roku 2014. W tym czasie na nowo rozpoczęła się cydrowa rewolucja. Powstały pierwsze polskie cydrownie. Ignaców – debiutujący w 2013 roku, a nieco później Smykan, Chyliczki i Piwnica Lorka. Również w okolicach Poznania, a dokładnie w Żukowie, Państwo Rembowscy zaczęli produkcję wyśmienitego Cydru Wielkopolskiego z Domu Rembowskich, którego podstawą, jak w przypadku każdego cenionego rzemieślniczego jabłecznika, były oczywiście stare odmiany jabłoni takie jak szara reneta i grochówka. Warto wspomnieć o Cydrze Tradycyjnym z Trzebnicy, którego producent, pan Henryk Nowakowski jest uznawany za nestora naszych cydrowników.
Na początku może wyjaśnię, czym jest właściwie jest cydr. Cydr rzemieślniczy, bo o takim jest mowa, to trunek powstający ze świeżo tłoczonego soku jabłkowego. Podobnie jak wino gronowe wytwarza się go raz w roku, po zbiorach w sadach. Sok jest fermentowany, a powstały cydr leżakuje w kadziach lub drewnianych beczkach. Proces ten trwa od kilu miesięcy do kilku lat. W Polsce podstawą jakościowych cydrów rzemieślniczych są przede wszystkim stare odmiany jabłoni, a niektórzy cydrownicy posiadają również nasadzenia z odmian cydrowych, brytyjskich lub francuskich. Celowo nie piszę o produktach przemysłowych, robionych często z koncentratów i wody z dodatkiem ulepszaczy. Skupiam się na jakości rzemieślniczej.

Musimy jednak wrócić do wieku XX, aby nieco rozwinąć opowieść dla bardziej wnikliwych czytelników. Kruszwica leży nad jeziorem Gopło i graniczy z Wielkopolską. To tam przeniesiono w 1920 roku Wytwórnię Win Henryka Makowskiego, w której wytwarzano przede wszystkim wina owocowe. Wytwórnia wcześniej działała na Ukrainie od 1902 roku. Do produkcji używano również jabłek. Wina Pana Makowskiego wracały z medalami i dyplomami z międzynarodowych targów w Paryżu, Warszawie czy Łodzi. Złota Reneta, Królowa Renet, Kruszwica – wino jabłeczne, to tylko kilka pozycji ze smacznej listy produktów rodzimej wytwórni.
Nie warto pisać o powojennych czasach tanich win z dolnej półki, w których zatapiano tony siarki, dlatego ten okres pominę. Sprawdźmy, co dzieje się obecnie w świecie cydru jabłkowego, również tego wielkopolskiego. Od kilku lat zauważamy zjawisko nowej fali polskiego cydru z kilkoma producentami na czele. Należą do nich między innymi: Cydrownia Zywer na Podkarpaciu, Cydr Dwaj Bracia z Warszawy, Cydrownia Tabun z Otomina, Filomelos w Lubelskim, Cydr Radosny w Górach Sowich, Cydr Pełnia i Cydr Swoszowicki z Beskidu Wyspowego. Korzystając z doświadczeń wyboistej drogi przebytej przez prekursorów wnoszą oni nową energię do świata polskiego cydru. Osobiście jestem również „nowofalowym” producentem cydru Pfeiffer’s Cider, którego premiera odbyła się na początku 2023 roku. Obecnie, wraz z Cydrowinem z Jastrowia, jesteśmy jedynymi producentami rzemieślniczymi w Wielkopolsce. Zostańmy w takim razie w Pyrlandii i zobaczmy jak nasza kraina rozwija się pod kątem cydru.

Poznaniacy lubią wino, z tego powodu w Poznaniu już od kilku lat powstają modne wine bary oferujące często wina naturalne. Mamy również popularne Targi Polskich Win i Winnic z dużym konkursem „WINOPL”. Wildecki SPOT od lat organizuje „Polskie Korki”. Powstał również Wielkopolski Szlak Winnic oraz Wielkopolskie Stowarzyszenie Winiarzy. Do tych miejsc i wydarzeń dołącza również z powodzeniem cydr. Pfeiffer’s Cider niedawno został przyjęty właśnie do Wielkopolskiego Stowarzyszenia Winiarzy. Podczas organizowanych od roku 2013 Poznańskich Targów Piwnych z powodzeniem odbywa się konkurs Greater Poland Cider Cup, w którym mogą brać udział profesjonaliści z Polski i zagranicy. W jury zasiadają wybitni sędziowie cydrowi, a celem konkursu jest wyłonienie i promocja najlepszych producentów cydru. Równolegle odbywa się konkurs Greater Poland Cider Cup Home skierowany do amatorów i hobbystów produkujących cydr. Domowi cydrownicy, zachęceni nagrodami i uznaniem często formalizują później swoje działania. Podczas Poznańskich Targów Piwnych, poza licznymi stoiskami skierowanymi do fanatyków chmielowego napitku, pojawiają się wystawcy proponujący odwiedzającym festiwal różnego rodzaju cydry rzemieślnicze swojej produkcji. Cydr gości również na Targach Rozmaitości otwierających się cztery razy w roku w budynku Concordia Design. W Spocie odbyła się konferencja cydrowników organizowana przez Przemka Iwanka, twórcę Cydru Pełnia. Poza producentami pojawili się na niej dziennikarze, prawnicy, organizatorzy imprez oraz przedstawiciele specjalistycznego Laboratorium Enologicznego LeMag.

Poznański kwartalnik Trybuszon z wielką chęcią wspiera i pisze o świecie cydru. Na łamach wydawnictwa ukazał się między innymi panel, w którym oceniono i opisano większość polskich cydrów, również te z Wielkopolski i to plasując je na wysokich pozycjach.
Kluby muzyczne, takie jak Farby, Dragon Social Club doceniają lokalnych producentów cydru. Nie inaczej jest w wine barach: Winiarnia Pod Czarnym Kotem, Istny, Grono czy Ala Ma Wino. Specjalistyczne sklepy np. Poznaj Wino, Drink Shop czy Piwnica oraz poznańskie multitapy mają na swoich kranach cydry rzemieślnicze. Jednym z nich jest Piwna Stopa, ale praktycznie w każdej dzielnicy Poznania znajdziecie miejsce, gdzie można napić się cydru „z kija”. Jabłecznik trafia także do najlepszych poznańskich i wielkopolskich restauracji. Sezony, Republika Róż by Andrzej Gołąbek, Nadzieja, Posto oraz Wyspa Edwarda i Ogród Szeląg – to miejsca, które zadbały o to, żeby cydr znalazł się w ich menu. Cydry wypijecie także w poznańskich restauracjach docenionych przez przewodnik Michelin oferujących wine pairing. Należą do nich między innymi MUGA, TU.REStAURANT i 62 Bar & Restaurant. Do największych promotorów polskiego wina oraz oczywiście cydrów należy Restauracja Concordia Taste i jej niezastąpieni sommelierzy Jacek Kulza i Aleksander Kubiak. Cydry pojawiają się w Concordii podczas komentowanych degustacji i są serwowane do świetnych potraw szefa Adama Adamczaka.
Czy w Wielkopolsce przyszedł czas na cydr, czy poszerza się wąskie jeszcze do niedawna grono świadomych odbiorców jabłkowego trunku? Zdecydowanie tak. Oczywiście cydrownicy muszą pokonać jeszcze drogę edukacji potencjalnych odbiorców, popracować z sommelierami i obsługą kelnerską, ale widać w tym działaniu potencjał i ciekawą przyszłość.
