Lulu Suicide zaczynali jako fantomowy zespół uwięziony w grze „Crime Scene Cleaner”, ale rzeczywistość zrobiła plot twist: gra sprzedała się w ponad milionie egzemplarzy, a „Hi, I Am Ready to Die” zdobyło ponad milion odsłuchań.
Fani z całego świata wyciągnęli Lulu z ekranu i postawili ich na scenie. „Werewolf” otwiera kampanię albumową „Fiber Optic Lovers”. To taki numer, który naturalnie wpada w ucho. Do tego teledysk w typowej dla Lulu estetyce: nocnej, surrealistycznej, z motywem pełni i transformacji.
„Bye” to druga strona tej samej monety — poruszająca ballada, która łączy akustyczną intymność z emocjonalną surowością Lulu. To ten typ utworu, przy którym publiczność unosi telefony i zapalniczki, a czas na chwilę zwalnia. Nic dziwnego, że singiel trafił do trailera Crime Scene Cleaner Act 2 — jego filmowy charakter i narastająca dramaturgia robią swoje.
Lulu Suicide to poznańskie trio: Maja Beżi (gitara, wokal), Bobek Bobkowski (perkusja, wokal) i Stachu Psie Serce (bas, chórki). Ich droga zaczęła się od domowego albumu „hi im ready to die”, nagranego przez duet Maja-Bobek w 2022 roku. Dwa lata później ich muzyka trafiła do gry Crime Scene Cleaner, liczby w streamingu gwałtownie wystrzeliły, co stało się impulsem do sformowania pełnego składu. Muzyka zespołu to autorski miks z elementami grunge’u i shoegaze’u. Jako grupa zadebiutowali w 2024 roku, grając od razu na takich festiwalach jak Jarocin, Next Fest, Go On Stage i Shoefest.