Potężny wojownik z północy i zwinny złodziejaszek z magicznym przeszkoleniem spotykają się w ciemnym zaułku. Okradając złodziei, odkrywają, że łączy ich coś więcej niż przypadek – zawadiackie podejście, pragnienie przygody i zew wolności. Tak zaczyna się jedna z najbardziej charakterystycznych przyjaźni w historii fantasy – pełna niebezpieczeństw, bogów, potworów i zakamarków metropolii Lankhmar. Czy ich przyjaźń przetrwa próby, na które wystawi ich kapryśne przeznaczenie?
„Fafhrd i Szary Kocur” to komiksowy omnibus, który łączy dwie odrębne epoki – nowoczesne (w kontekście pierwowzoru) adaptacje z lat 90. autorstwa Howarda Chaykina i Mike’a Mignoli, oraz wcześniejsze próby z lat 70., gdzie Chaykin występował jako rysownik, a za scenariusz odpowiadał Dennis O’Neil. Wydanie to nie tylko spotkanie dwóch twórczych światów, ale też niejednorodna podróż przez estetykę i tempo narracji amerykańskiego komiksu na przestrzeni dwóch dekad. Szczególnie ciekawie ogląda się rysunki Mignoli – jeszcze nie tak kanciaste i mroczne, jak te, które znamy z „Hellboya”, ale już pełne jego charakterystycznego ciężaru i wyczucia nastroju.

Trzeba jednak przyznać – lektura nie jest łatwa. Chociaż sam koncept dwóch awanturników, których losy popychają kaprysy bóstw i tajemnicze siły, jest uroczy i pełen potencjału, to wykonanie momentami rozczarowuje. Brakuje spójności, a niektóre dialogi brzmią, jakby urwano je w połowie myśli. Zdarza się, że kluczowe wydarzenia rozgrywają się na marginesie uwagi – jak choćby epizod z gryzoniem, którego rola okazuje się istotna, mimo że jego obecność na planszy jest niemal niezauważalna. To nie są wady przekreślające lekturę, ale na pewno wymagające od czytelnika pewnej wyrozumiałości.

Na szczęście są też fragmenty, które błyszczą pomysłowością – szczególnie te, w których bohaterowie wikłają się w intrygi nadnaturalnych istot, balansując między baśnią a groteską. Ucieczka z podwodnego pałacu czy pojedynek z tajemniczymi siłami, które najpierw zdają się nieistotne, by w następnej chwili zawładnąć losami bohaterów, przywodzą na myśl klimat „Barona Münchhausena” i dawnych legend. To właśnie tam – w szalonych eskapadach i absurdach – komiks znajduje swoje najmocniejsze strony.

„Fafhrd i Szary Kocur” to pozycja dla fanów klasycznego high fantasy, dla których warstwa przygodowa i nieokiełznana wyobraźnia są ważniejsze niż klarowność narracji. Współczesny czytelnik może zgrzytnąć zębami na niektóre archaizmy, zwłaszcza w materiałach z lat 70., które dziś funkcjonują raczej jako dokument historyczny niż pełnoprawna rozrywka. Mimo tego warto sięgnąć po ten tom – choćby po to, by spojrzeć na początek komiksowej kariery Mignoli i wrócić do świata stworzonego przez Fritza Leibera. Autora, który jak mało który potrafił połączyć mit z humorem i fatalizmem.
Ocena: 7/10 ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐
~ Józef Śliwiński

Więcej komiksów na Instagramie: komiksowy_pamietnik
Cena okładkowa: 140 zł
Format: 180×275 mm
Liczba stron: 320
Oprawa: twarda
Wydawca: Lost in Time
Data wydania: kwiecień 2025
Data oryginalnego wydania: marzec 2007
