Jedzenie to najbardziej dostępny czasoumilacz. Różnorodność na talerzu jest sprawdzonym przepisem na ucieczkę od rutyny. Smakujemy, odkrywamy, celebrujemy. Nie czekamy na urodziny, żeby zjeść ulubionego burgera; nie czekamy na rocznicę, żeby zaprosić ukochaną na krewetki. Nowy Food Hall w Starym Browarze to przestrzeń stworzona z myślą o codziennych kulinarnych przyjemnościach i spotkaniach przy stole.
Blisko połowa z nas korzysta z oferty ulubionych restauracji bez czekania na szczególną okazję. Najczęściej wskazywanym powodem wyboru pysznego jedzenia jest po prostu chęć sprawienia sobie przyjemności*. Liczby nie kłamią: już nie jemy, żeby żyć, tylko żyjemy, żeby jeść – do tego dobrze, jakościowo i w miłym towarzystwie. Do stołu siadamy z przyjaciółmi, rodziną, drugą połówką, coraz częściej także solo. Te zwyczaje dobrze odzwierciedla przestrzeń Food Hallu Stary Browar, gdzie ucztować można w dużej grupie, w duecie, pojedynczo. Tutaj znajdziesz wytchnienie od męczących dyskusji w stylu: „to dziś tajskie czy burgery?”. W Food Hallu każdy zamawia to, na co ma ochotę, a jedzeniem cieszycie się razem.
Food hall – z czym to się je?
Przodkami food halli są tradycyjne targi spożywcze w dużych miastach, gdzie lokalni dostawcy sprzedawali świeże produkty: warzywa, owoce, ryby, mięso. Z czasem na stoiskach zaczęto oferować gotowe dania, które można było zjeść na miejscu. Kto podróżował po Tajlandii, z pewnością wsuwał pad thaia na jednym z zatłoczonych nocnych food marketów, a każdy turysta przechadzający się barcelońską Ramblą wstąpił na tapasy i lampkę do La Boqueria. W Madrycie biesiaduje się w stylowej hali San Miguel, w Lizbonie – w Mercado da Ribeira. Food halle to współczesna odsłona tych kulinarnych destynacji. Stragany zamieniły się w niewielkie restauracje z otwartymi kuchniami, zostały: lokalność, autentyczność, nieformalna atmosfera. Pod jednym dachem można skosztować street foodu z różnych stron świata. „Ofertę naszego Food Hallu współtworzą niezależni restauratorzy i niszowe sieci, dla części z nich to debiut na poznańskiej scenie kulinarnej” – mówi Magdalena Kowalak ze Starego Browaru. „Różnorodność kuchni to dla gości okazja, żeby próbować nowych smaków i dzielić się jedzeniem w większym gronie – w końcu Food Hall to też miejsce spotkań i centrum towarzyskie”. Ale do brzegu: co można zjeść w tej nowej strefie gastro?

Kuchnia otwarta
Aż jedna trzecia Polaków deklaruje, że polska kuchnia jest ich ulubioną*. Za dobrego schabowego oddamy konia z rzędem, w niedzielę obowiązkowo pochłaniamy rosół, ale równocześnie rośnie nasz apetyt na bardziej egzotyczne smaki. Menu Food Hallu Stary Browar to przekrój przez różne szerokości geograficzne – działają tutaj reprezentanci rozmaitych narodowości i kulinarnych tradycji. Za konceptem Pita Bros stoi rodzina Vafidisów. Teo Vafidis, szef kuchni i ambasador greckiej kultury, znany z programu „Europa da się lubić”, był właścicielem 17 restauracji w Grecji, Niemczech, Austrii i Polsce. Pita Bros to projekt, który stworzył wspólnie z synami Beniaminem i Georgiosem. Wizja Vafidisów była jasna: chcieli rozszerzyć nasze skojarzenia z greckim jedzeniem. Już nie tylko biesiadowanie w tawernie przy daniach rybnych, ale autentyczny street food – z pitą, gyrosem, szaszłykami souvlaki, falafelem, halloumi.
W lokalu obok – przeskok tysiące kilometrów na wschód. Silk & Spicy serwuje Azję na talerzu ze słodko-pikantnymi nutami inspirowanymi kuchnią tajską i południowowietnamską. To właśnie z tego regionu pochodzi autor menu – Zun Dungh, który pełnymi garściami czerpie z rodzinnych kulinarnych tradycji, odtwarzając smaki i aromaty dań gotowanych przez jego mamę i babkę. W Silku zjecie orientalne klasyki: pad thaia, tajskie curry, zupę tom kha, ale odwiedzając browarowy Food Hall „znane i lubiane” warto przeplatać takimi specjałami, jak chrupiąca kaczka, świeże i sycące Spicy Basil czy, moje odkrycie, Mango Lime, czyli ryżowy makaron ze świeżymi owocowymi nutami. Czas oczekiwania na zamówienie polecam umilić sobie podglądaniem załogi przy pracy. W Food Hallu gotuje się „jak na dłoni” – w otwartych kuchniach, a małe kulinarne show to gratis do każdego posiłku.
Less is more
Na liście nowych kulinarnych przebojów 2024 roku pyszni się dumnie smash burger. Kto jeszcze nie miał okazji zjeść placka ze spłaszczonej wołowej kulki, swój pierwszy raz może przeżyć właśnie w browarowym Food Hallu. Klasyczny Ronnie z podwójnym serem..? Wyrafinowany Pepper z camembertem i konfiturą..? A może Spicy Player z latynoskim temperamentem i przyjemnym crunchem..? W SmashUp każdy wybór jest dobry, bo wspólny mianownik tutejszej karty to dobrze wysmażony, chrupiący burger. Kubiszew, założyciel lokalu, to człowiek wielu talentów. Realizuje się twórczo na polu rapu, fotografii i kulinariów. Przyznaje, że już kilka razy planował rozstanie z branżą gastro, ale… nowe smaki rodzą nowe pomysły. Byłam pewna, że za tym konceptem kryje się historia o road tripie po Stanach, tymczasem to inspiracja przywieziona z podróży do Portugalii. „W mojej ocenie smashe to najlepsze burgsy. Smakują mi bardziej niż klasyki, lubię ich prostotę. Less is more!” – mówi właściciel SmashUp. Prostota i jakość to domena kolejnego lokalnego konceptu, który wprowadził się do Food Hallu w Starym Browarze. Maczane kojarzy każdy bywalec Nocnego Targu Towarzyskiego. Oryginalne belgijskie frytki z autorskimi kraftowymi sosami i świeżymi dodatkami to comfort food, który pokochali reprezentanci wszystkich pokoleń.

Dla spragnionych
W Food Hallu Stary Browar ciekawie jest nie tylko na talerzach. O to, by szklanki gości były zawsze (do połowy) pełne, dba załoga barów Świt i Zmierzch. Kiedyś wychodziło się ze znajomymi, po prostu, „na piwo”. Dziś jesteśmy spragnieni nowości i różnorodności. „Na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat polska kultura barowa niesamowicie rozwinęła się pod względem jakości, dostępności trunków, świetnych koktajli i wykwalifikowanych barmanów” – mówi Karim Bibars, właściciel konceptów Świt i Zmierzch. „Goście sięgają coraz częściej po wina, szczególnie te naturalne, szprycery, na popularności zyskuje też amerykańska whiskey”. Karim Bibars to kopalnia wiedzy o alkoholach i barowych trendach. Jego zawodowa historia zaczęła się prawie dwie dekady temu w Krakowie, gdzie pracował jako barback w jednym z lokali. Inspiracje i doświadczenie zbierał na sześciu kontynentach. Na koncie ma zwycięstwa w prestiżowych konkursach barmańskich, a dziś jest właścicielem kilku barów w całej Polsce. Świt i Zmierzch zaspokoją pragnienia nie tylko smakoszy jakościowych procentów. Mocktaile, prosecco 0% czy piwa non-alko to ważna i rozwijająca się część oferty foodhallowych barów.

Kulinarna wolność
Bary, street food, muzyka, komfortowa przestrzeń – swobodna atmosfera to obowiązkowy składnik w przepisie na dobry food hall. Demokratyczny duch nowej strefy w Starym Browarze przyciąga nie tylko gości. „Nigdy nie wyobrażałem sobie siebie w galerii handlowej, ale lubię niekonwencjonalne podejście do różnych tematów. Kiedy dostałem propozycję obejrzenia lokalu w nowym Food Hallu, byłem zaintrygowany” – mówi Orson Hejnowicz – barwna postać polskiej gastronomii, szef kuchni z „gwiazdkowym” CV, promotor formatu neo-bistro. „Wymyśliłem koncept, który w luźnej przestrzeni przywita cię ciekawym jedzeniem, produktem, bądź historią”. Mowa o Pop2Up, gdzie w każdy weekend za kuchennymi sterami staje inny twórca: kucharz, szef kuchni, producent żywności. Gotowanie to sztuka, dlatego o wystrój Pop2Up zadbali poznańscy artyści: Noriaki, Someart i Bart Sucharski. Ptaszki ćwierkają, że nie ma bardziej cool kuchni w Poznaniu.

Każdy poznański foodie z łezką w oku i cieknącą ślinką wspomina Wolność Neobistro – kultowy lokal Orsona Hejnowicza przy Wawrzyniaka. Knajpa zasłynęła z de volaille’ów z esencją kurczakową – to dla nich smakosze z całego Poznania pielgrzymowali na Jeżyce. Właśnie ten specjał Orson serwował gościom Pop2Up w weekend otwarcia Food Hallu w grudniu. „Wymyśliłem w swoim życiu naprawdę bardzo dużo dań i cały czas się rozwijam, ale ten de volaille jest dla ludzi czymś wyjątkowym. Szefowie się go wstydzili, a dla mnie, w tej autorskiej wariacji, stał się signature dish”. Hejnowicz pod szyldem Pop2Up wniósł do browarowego Food Hallu te same idee, którymi podbił podniebienia i serca gości Wolności Neobistro: „świadomość, że kuchnia jest wiecznie żywym organizmem” oraz otwartość na jedzenie i gotowanie „bez reguł, bez ograniczeń, bez stałego menu, bez konwenansów”**. Początek Nowego Roku w Pop2Up będzie bardzo apetyczny. „Wyobraź sobie, że będzie u nas gotował szef z gwiazdką Michelin” – zapowiada Orson. „Już widzę te kolejki ludzi, którzy bardzo by chcieli pójść do jego restauracji, ale ich po prostu na to nie stać, bądź nie lubią takiego klimatu. A tu swobodnie możesz się przywitać, zamówić, patrzeć jak pracują.”
W dni powszednie Hejnowicz planuje rozwinąć z zaproszonymi gośćmi ofertę cukierniczą i kawową. „Skąd wiesz, co ludzie chcą jeść?” – pytam Orsona. „Nie mam pojęcia! Gotuję to, co sam chciałbym zjeść. Widać mamy często podobny apetyt.”
Ciąg dalszy nastąpi
Food Hall Stary Browar to dzieło w procesie. W grudniu poznańskie centrum przedstawiło pierwszą odsłonę oferty nowej strefy. Kilka dni temu kurtyna poszła w górę w nowym lokalu Kim Chi Ken, pieszczotliwie nazywanego przez foodiesowy fandom i właścicieli „Kimcziksem”. Kim Chi Ken podbił poznańską scenę gastro, serwując smażone kurczaki w rozmaitych panierkach i sosach prosto z Korei. Sukces kameralnego lokalu na Jeżycach doprowadził Min i Jakuba, założycieli konceptu, do śmiałej decyzji: czas na Kimcziksa na 600 osób. Według Food Trends Report 2025 kuchnia koreańska jest obecnie na wznoszącej, a dane te potwierdzają kolejki ustawiające się do nowego punktu w Food Hallu. Ciąg dalszy nastąpi – wkrótce kolejne knajpy dołączą na foodhallowy pokład, a 20 lutego odbędzie się oficjalne otwarcie miejscówki. To będzie kulinarna parapetówka z gościem specjalnym – zapowiada team Starego Browaru.
*Dane zaczerpnięte z Food Trends Report 2025 Pyszne
**Cytaty pochodzą z postów na profilu @wolnosc.neobistro na Instagramie
FOOD HALL STARY BROWAR
Godziny funkcjonowania:
PON.-PT.: 12:00-21:00*
SOB.: 12:00-22:00*
NIEDZ.: 12:00-20:00*
*bary czynne do 23:00
Lokalizacja: Stary Browar, Pasaż +2
Szczegóły: foodhallstarybrowar.com