Przybyły do Afryki reporter wojenny otrzymuje eskortę i przykazanie, by nie zbaczać ze szlaku. Sprawy szybko się komplikują, gdy odkrywa, że przydzielony mu strażnik nie jest tym, za kogo się podaje. Staje się niewolnikiem dezertera, który nie zawaha się przed niczym, by dotrzeć do swojej rodzinnej wioski. Wkrótce Frank zaczyna rozumieć, że sytuacja, w której się znalazł, nie jest jednoznaczna. Czy można osądzać człowieka, który został wydarty własnej rodzinie i wcielony do wojska, by walczył w nie swojej wojnie?
Manfred Sommer uważany jest za jednego z mistrzów hiszpańskiej sceny. Ta, choć niewielka, dała nam kilku naprawdę wybitnych twórców. Co więcej, seria o Franku Cappie uchodzi za jedno z jego największych osiągnięć. Choć jej początki sięgają wczesnych lat osiemdziesiątych, maestria twórcy sprawia, że po tylu latach wciąż robi wrażenie. W serii Sommer wykreował postać, która – w przeciwieństwie do innych komiksowych reporterów – wręcz sama pcha się w wir walki i zabiera nas w podróż pełną emocji.

Jako że niedawno od tego samego wydawnictwa otrzymaliśmy inny, klasyczny zbiór opowieści z podobnym bohaterem – „Erniego Pike’a” nie sposób uciec od porównań. W tym zestawieniu „Frank Cappa” niestety przegrywa. Frank nie ma siły wynikającej z autentyczności i wyjątkowego realizmu, którą emanował wzorowany na historycznej postaci Ernie. Bardziej brawurowy bohater daje jednak większe pole do popisu w takich obszarach jak akcja czy „podkręcona” powieściowość.

Pokaźny tom wypełniają krótsze historie, które łączą się w cztery stosunkowo autonomiczne, dłuższe opowieści. Ich stylistyka różni się w zależności od okresu, z którego pochodzą. Ponadto nie wszystkie wydano w kolorze. Poziom zazwyczaj jest jednak co najmniej bardzo dobry. Sommer używa swojej postaci w bardzo plastyczny sposób. Często zabiera nas w rejony, w których wojna jest co najwyżej dalekim tłem, a na pierwszy plan wysuwają się osobiste problemy bohaterów, które nie mają z nią nic wspólnego. Tym, co wzbudza prawdziwy zachwyt, to fakt, że niemal każda z tych opowieści jest „o czymś” i trudno pozostać obojętnym wobec postawionych weń pytań.

„Frank Cappa” to kolejny klejnot europejskiego rynku, który dawno już powinien trafić do polskich czytelników. Jestem niezmiernie wdzięczny wydawnictwu Lost in Time, że konsekwentnie wydaje tego rodzaju pozycje. To utwory, które nie tylko przysparzają godziwej rozrywki. Zostawiają też wyraziste piętno na całej historii medium. Co więcej, samo wydanie w imponującym formacie zasługuje na najwyższą aprobatę – polecam!
Ocena: 9/10 ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐
~ Józef Śliwiński

Więcej komiksów na Instagramie: komiksowy_pamietnik
Cena okładkowa: 166 zł
Format: 210×290 mm
Liczba stron: 368
Oprawa: twarda
Wydawca: Lost in Time
Data wydania: maj 2025
Data oryginalnego wydania: styczeń 2010
