Zima w Poznaniu zwykle nie rozpieszcza – szaro, zimno i wszyscy żyją nadzieją, że to już ostatni taki tydzień. Tym razem jednak coś się nie zgadza. Choć polityczne przepychanki prezydenta z odwołanym zastępcą wciąż dominują nagłówki, spod tej medialnej brei zaczęły wyłaniać się sygnały, że miasto żyje. I to całkiem głośno. Nawet jeśli w tle po raz kolejny słyszymy zapowiedzi nowego dworca – bo ten, który już mamy, wciąż bardziej nadaje się do robienia zdjęć niż do sprawnego łapania pociągów.
Poznań wyraźnie złapał kulturalny oddech. Agencje koncertowe prześcigają się w ogłoszeniach, a lista artystów, którzy zagrają tu w tym roku, robi wrażenie: Gorillaz, Sex Pistols, Paul Kalkbrenner, Public Image Ltd., Twenty One Pilots, Xzibit, Lorde, Tom Odell, Beirut, Meute czy Godspeed You! Black Emperor. Każdy znajdzie coś dla siebie, a do tego dochodzą trzy naprawdę ciekawe festiwale z międzynarodowym line-upem. Krótko mówiąc – coś drgnęło. I to wyraźnie. Jeszcze niedawno miasto kojarzyło się z kilkunastoma lokalnymi festiwalikami, dziś ludzie z całego kraju przyjeżdżają na BitterSweet, Rockowiznę i Maltę. Wstydu nie ma.
W sam raz na ten moment oddajemy w Wasze ręce najnowszy numer Freshmaga. Znajdziecie w nim rozmowę z Michałem Wiraszko, dziś odpowiedzialnym za organizację legendarnego Jarocina, oraz historię Red Smoke Festival w Pleszewie opowiadaną przez jego twórcę – Jędrka Wawrzyniaka.
Mery Spolsky zabiera nas do świata mody, Eskaer opowiada o artystycznym życiu, a Zbigniew Zachariasik prowadzi po jednych z najpiękniejszych poznańskich klatek schodowych. Sprawdzamy też, czym Poznań może chwalić się w Europie – Kinem Muza i muralami. Nie zabrakło rozmów z artystami sceny elektronicznej i hip-hopowej – Bambi Uzi, NeeVald i Szygenda opowiadają o swojej twórczości. Zaglądamy też do Slow – młodszego brata Tamy.
Na koniec temat poważniejszy: rozmowa z poznańskimi ekspertami od psów ratowniczych działających w Syrii.
Resztę zostawiamy kulturze, muzyce i ludziom, którzy robią swoje – niezależnie od politycznego hałasu. Bo czasem najlepszym wyborem jest po prostu odkręcić głośniej dobrą płytę, wyjść na koncert i przypomnieć sobie, że miasto to coś więcej niż nagłówki.
Najnowszy numer możecie pobrać z naszej strony internetowej. Sukcesywnie będziemy dodawać całą zawartość Freshmaga jako osobne artykuły. Śledźcie też nasze sociale, tam też całkiem sporo się dzieje.
Wersję drukowaną Freshmaga znajdziecie w całym Poznaniu. Przez najbliższy tydzień będziemy uzupełniać Wasze ulubione miejsca najfajniejszym medium w mieście.