Gdy Jeremiah i Kurdy trafiają do ogarniętej zamieszkami mieściny, nie spodziewają się, że nurt zdarzeń porwie ich w swoje wiry. Nieco inaczej wygląda sytuacja, gdy otrzymują wskazówki dotyczące ukrytego skarbu – kosztowności zazwyczaj oznaczają kłopoty. W obu przypadkach bohaterowie muszą wykazać się odwagą, sprytem i determinacją.
Jeremiah to połączenie mroku i humoru, w którym zmiany nastroju zdarzają się z tomu na tom. To jeden z powodów, dla których lubię czytać po dwa albumy naraz. W tym przypadku kontrast jest szczególnie widoczny. Ciężki, pełen gorzkich obserwacji społecznych dwudziesty dziewiąty tom – „Mały kotek nie żyje”, a po nim przygodowy i zaskakująco optymistyczny – „Fifty-fifty”. Nawet jeśli ten drugi nie kończy się najlepiej dla bohaterów, pozostawia po sobie poczucie optymizmu.

Hermann Huppen przedstawia w swojej wizji postapokalipsy nie tylko brutalny świat, ale też jego absurdalność i groteskę. Bohaterowie, często pełniący rolę „ostatnich sprawiedliwych”, muszą mierzyć się zarówno z wrogami, jak i własnymi słabościami. Dzięki temu ich historie zyskują głębię, której ze świecą szukać w lwiej części utworów z tego gatunku, które skupiają się głównie na kreacji świata przedstawionego.

Pod względem wizualnym Huppen nie idzie na skróty. Jego postacie są zdeformowane, ich twarze – wykrzywione zmęczeniem i agresją. Uwielbiam kadry, w których autor „zatrzymuje czas”, portretując bohaterów w trakcie karkołomnych akrobacji. Kolorystyka jest mocno kontrastowa. Od ciepłych, ognistych barw po chłodne odcienie niebieskiego i zieleni. Mimo surowości i brutalności rysunki pełne są emocji. Budzą niepokój, ale pozwalają też na chwilę wytchnienia.

Seria „Jeremiah” niezmiennie zachwyca zarówno warstwą wizualną, jak i fabularną. To głęboka, złożona opowieść postapokaliptyczna, która bezlitośnie obnaża ludzkie przywary. Jednocześnie nie zapomina o humorze i fantazji. To komiks, który nie boi się mroku. Wręcz przeciwnie – wykorzystuje go jako tło, by jeszcze mocniej rozbłysły promienie słońca. Choćby to słońce miało groteskowe, dziwaczne oblicze.
Ocena: 8,5/10 ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐
~ Józef Śliwiński

Więcej komiksów na Instagramie: komiksowy_pamietnik
Cena okładkowa: 45 zł / album
Format: 215×290 mm
Liczba stron: 48
Oprawa: miękka
Wydawca: Elemental
Data wydania: luty listopad, grudzień 2024
Data oryginalnego wydania: styczeń 2010, styczeń 2010
