Wielkimi krokami zbliża się kolejna edycja NEXT FEST – festiwalu, który na kilka dni zmieni Poznań w prawdziwe centrum muzyki, inspiracji i spotkań z wyjątkowymi twórcami. Emocje już sięgają zenitu, a my coraz bardziej czujemy oddech imprezy na plecach. W programie tegorocznej edycji znajdziecie imponującą liczbę koncertów, paneli dyskusyjnych, warsztatów i wydarzeń towarzyszących – każdy, niezależnie od muzycznych preferencji, znajdzie coś dla siebie. W tym gąszczu atrakcji postanowiłyśmy wybrać dla Was nasze TOP 10 artystów, których nie tylko warto posłuchać, ale przede wszystkim zobaczyć na żywo. Choć muzyka sama w sobie potrafi poruszyć, to wielu z tych twórców przenosi ją na scenie na zupełnie inny poziom – pełen ekspresji, energii i niezapomnianych emocji.
WaluśKraksaKryzys
Jakby polska scena alternatywna miała swojego punkowego poetę, byłby nim WaluśKraksaKryzys. Jego twórczość to mieszanka indie rocka, post-punku i poezji śpiewanej, a jego teksty to surowe i autentyczne opowieści o życiu młodego człowieka. Waluś nie bawi się w delikatne ballady – jego utwory to zrywy gitarowej furii, które równie dobrze mogłyby powstać w latach 90., ale są boleśnie aktualne. Jego album „MiłyMłodyCzłowiek” w 2020 roku wstrząsnął polską sceną muzyczną. Dwa lata później pojawił się „ATAK”, jeszcze bardziej surowy i agresywny. Jego muzyka to mieszanka brudu, melancholii i niesamowitej energii, która przyciąga zarówno fanów punk rocka, jak i tych, którzy lubią teksty pełne emocji. W swoich piosenkach porusza tematy tabu, nie stroni od trudnych i kontrowersyjnych kwestii, co sprawia, że jego twórczość jest bliska każdemu z pokoleń. Jego koncerty to prawdziwe widowiska, które na długo zapadają w pamięci.
Dawid Tyszkowski
Dawid Tyszkowski to zdecydowanie jedno z najciekawszych nazwisk polskiej sceny muzycznej młodego pokolenia. Jego muzyka to mieszanka subtelnych melodii, alternatywnego popu, ale niekiedy i mocniejszych brzmień. Jest twórcą tekstów, które trafiają prosto w serce. W swoich utworach porusza tematy bliskie każdemu – miłość, samotność, poszukiwanie swojej tożsamości.
Choć jeszcze niedawno był artystą spoza głównego nurtu, szybko zdobył uznanie zarówno słuchaczy, jak i krytyków. W 2022 roku zadebiutował EP-ką “Nadal nie śpię”, jednak większy rozgłos zyskał w 2023 roku wraz z wydaniem albumu “Mój kot zaginął i już raczej nie wróci. W międzyczasie wziął udział w projekcie Miuosh-a “Pieśni Współczesne TOM II”, gdzie występował u boku artystów takich jak Igor Herbut, Krzysztof Zalewski czy Kayah. Pokazał tam swój kunszt wokalny i ogrom posiadanego talentu, utwierdzając wszystkich w tym, że jest jednym z najbardziej obiecujących młodych artystów. Na uwagę zasługuje również jego tegoroczny album “Mam szczęście”, który już od pierwszych dźwięków zabiera słuchacza w emocjonalną wędrówkę, która nie zawsze jest prosta i przyjemna. Sam Dawid mówi “To głęboko zakopana część mnie, akurat ta, której bałem się najbardziej i chyba nadal nie przestałem”. Album przez swoją prostotę brzmień i oszczędność środków, zmusza do zatopienia się w tekst i prowadzi do wielu refleksji na temat życia i definicji szczęścia.
Jego charakterystyczny, ciepły wokal, umiejętność tworzenia nostalgicznego klimatu i niesamowita warstwa liryczna utworów sprawiają, że łatwo zatracić się w jego muzyce. Jeśli jeszcze go nie znacie, koniecznie musicie nadrobić zaległości – możliwe, że odkryjecie swojego nowego ulubionego artystę.
Asthma
Asthma, a właściwie Mateusz Wardyński to postać, która wdarła się na polską scenę hip-hopową z ogromną siłą. Jego muzyka to mieszanka wybuchowa – surowe, często mroczne teksty, które wgryzają się w duszę, połączone z nowoczesnymi, eksperymentalnymi brzmieniami. Jego debiutancki album „manifest” z 2021 roku to prawdziwy manifest młodości, buntu i poszukiwania własnej tożsamości. Płyta została entuzjastycznie przyjęta przez krytyków i słuchaczy, co zaowocowało nagrodą Lech Polish Hip-Hop Music Awards w kategorii Odkrycie Roku. Kontynuacja pierwszej płyty, czyli album „nowe życie”, to rezultat osobistej podróży od czasu debiutu, będący formą terapii. To nie tylko raper, ale także aktor i autor tekstów, które są pełne emocji, a sposób, w jaki operuje słowem, przyciąga uwagę. Jego muzyka to mieszanka różnych gatunków. Artysta nie boi się łączyć hip-hopu z elektroniką, rockiem, a nawet elementami poezji śpiewanej. Mateusz w swojej muzyce nieustannie poszukuje nowych form jej wyrazu. Jego twórczość to podróż w głąb ludzkiej psychiki, pełna mrocznych zakamarków i niespodziewanych zwrotów akcji.
Dezydery
Dezydery, znany wcześniej jako Masterczułek, rozpoczął swoją działalność w internecie jako twórca treści gamingowych na YouTube, skupiając się głównie na grze Minecraft. Jego kanał zyskał sporą popularność wśród miłośników gier komputerowych. Z czasem jednak Dezydery postanowił skierować swoją kreatywność w stronę muzyki, traktując ją jako formę autoterapii. W opisie swojego kanału napisał: „Terapia była za droga, więc zacząłem pisać piosenki”.
W 2020 roku Dezydery wydał minialbum „Chyba”, który zawierał trzy utwory: „Cisza w lesie”, „Dziś Nie Zmrużę Oka” oraz „Myśli”. Te kompozycje odzwierciedlały jego wrażliwość i głęboką introspekcję. W listopadzie 2022 roku artysta powrócił z nową EP-ką „Potrafię Latać”, składającą się z utworów takich jak „Potrafię Latać” i „Kiedy? Gdzie? Jak?”. Ta produkcja była dla niego ważnym krokiem w muzycznym rozwoju, pokazującym jego zdolność do tworzenia przemyślanych oryginalnych i przemyślanych kompozycji.
Dezydery to jeden z tych artystów, którzy swoją muzykę budowali od zera, z domowego zacisza – z czasem zdobywając coraz większe uznanie za autentyczność i emocjonalność. Jego głos ma w sobie coś surowego i przejmującego, jakby śpiewał prosto z miejsca, w którym boli najbardziej. Tworzy muzykę balansującą między melancholijnym popem a alternatywą, momentami sięgając nawet po elementy indie rocka czy elektroniki. Zdecydowanie warto sięgnąć po jego utwory. Ich emocjonalna siła i szczerość połączona z przyjemnym i lekkim brzmieniem będzie idealnym połączeniem na nadchodzące ciepłe dni.
Drabusheyka
Drabusheyka, a inaczej Jędrzej Święcicki to artysta, który w polskim, undergroundowym rapie zajmuje szczególne miejsce. Jego muzyka to podróż po mrocznych zakamarkach ludzkiej psychiki, gdzie emocje splatają się z surowym, industrialnym brzmieniem. To artysta, który nie boi się eksperymentować, balansując na granicy różnych gatunków muzycznych. Jego teksty są pełne introspekcji i egzystencjalnych rozważań i stanowią swoisty pamiętnik, w którym Drabusheyka dzieli się swoimi lękami, frustracjami i przemyśleniami na temat otaczającego go świata. Nie podąża on utartymi ścieżkami, jego twórczość to manifest indywidualności i odwagi w wyrażaniu siebie. Drabzy bezkompromisowo podchodzi do sztuki. To artysta, który nie tylko tworzy muzykę, ale przede wszystkim opowiada historie, które już niedługo będziecie mogli usłyszeć na żywo.
Julia Rocka
Julia Rocka to artystka, której twórczość od razu przyciąga uwagę dzięki swojej świeżości i odważnym brzmieniom. Swoją przygodę z muzyką rozpoczęła w 2020 roku, kiedy to wraz z Michałem Głomskim nagrała utwór „Jeep”. Piosenka zyskała dużą popularność na platformach takich jak TikTok i Spotify, co otworzyło jej drzwi do dalszej kariery muzycznej.
Debiutancki album Julii, zatytułowany „Blaza”, ukazał się 3 lutego 2023 roku. Początkowo dostępny wyłącznie w wersji cyfrowej, jednak w odpowiedzi na liczne prośby fanów został wydany również w wersji fizycznej, wzbogaconym o nowy singiel „Welur”.
Obecnie, Julia Rocka przygotowuje się do premiery swojego drugiego studyjnego albumu, zatytułowanego „Gorset”, którego premiera planowana jest na 11 kwietnia 2025 roku.
Twórczość Julii to swoisty manifest młodego pokolenia – pełen buntu, ale również refleksji nad sobą i światem. Dla tych, którzy szukają artystki balansującej na granicy alternatywy i popu, Julia Rocka to obowiązkowy punkt na mapie polskiej sceny muzycznej.
Shama
Na polskiej scenie muzycznej pojawił się zespół, który z powodzeniem łączy nostalgię lat 60. z współczesnymi dźwiękami. Mowa o warszawskiej formacji shama, której twórczość to mieszanka soulu, funku i elektronicznych eksperymentów. Ich utwory, które na początku były nagrywane w domowym studio, z czasem przerodziły się w debiutancką EP-kę. Ich muzyka to fascynujące połączenie oldschoolowej estetyki z nowoczesnymi brzmieniami gitar i syntezatorów. Charakterystyczny, soulowy wokal Basi wprowadza słuchaczy w niesamowity klimat, podczas gdy elektroniczne aranżacje nadają utworom świeżości i współczesnego charakteru. Zespół zyskał popularność dzięki singlom takim jak „kwiaty” oraz „dlaczegoby”, które spotkały się z ciepłym przyjęciem zarówno wśród fanów, jak i krytyków muzycznych. Ich twórczość to doskonała propozycja dla tych, którzy poszukują świeżych dźwięków inspirowanych klasyką.
Ofelia
Ofelia, a właściwie Iga Krefft, to artystka, która od pierwszych dźwięków urzeka swoją nietuzinkową mieszanką emocji, elektroniki i alternatywnego popu. Potrafi zaskakiwać lekkością i humorem, by za chwilę zanurzyć słuchacza w melancholii i szczerości, które biją z każdego wersu. W jej utworach często spotykają się dwa światy – ten subtelny, nastrojowy, i ten bardziej taneczny, pulsujący, niosący buntowniczą energię.
Dnia 15 listopada 2019 roku Ofelia wydała swój pierwszy album studyjny zatytułowany „Ofelia”. Na płycie znalazło się 12 utworów, w tym single „Zaraz” i „Tu”. W 2022 roku ukazał się drugi album studyjny Ofelii, zatytułowany „8”. Producentem albumu był Kuba Karaś, znany z duetu The Dumplings. W 2024 roku Ofelia wydała minialbum zatytułowany „Crush”. Jak sama artystka podkreśla, EP-ka to zapowiedź kolejnego rozdziału w jej karierze muzycznej. Nazwa albumu to gra słów: „Crash” oznacza wypadek, coś rozbitego, a „crush” to zauroczenie. Te dwa słowa zderzają się ze sobą na tej płycie.
W jej utworach słychać wpływy takich artystów jak Stevie Nicks czy Fleetwood Mac, co nadaje jej twórczości nostalgiczny i głęboki charakter. Artystka nie boi się eksperymentować, wprowadzając różnorodne brzmienia i tekstury, które tworzą spójną i intrygującą całość.
Jeśli szukacie artystki, która łączy delikatność z intensywną emocjonalnością, Ofelia to zdecydowanie ktoś, kogo warto poznać.
Piotr Rogucki
Mistrz słowa, to mało powiedziane – Piotr Rogucki, czyli charyzmatyczny wokalista, autor tekstów, aktor i człowiek, który potrafi przeplatać liryczną wrażliwość z mocnym, rockowym brzmieniem. Największą rozpoznawalność przyniósł mu zespół Coma, którego był liderem i wokalistą. Ich muzyka to emocjonalna jazda bez trzymanki – od melancholijnych ballad po surowe, gitarowe uderzenia. W solowym projekcie eksperymentuje z elektroniką, muzyką alternatywną i jeszcze bardziej osobistymi tekstami. Warto wspomnieć również o projekcie Karaś/Rogucki, czyli jednej z większych niespodzianek ostatnich lat. Duet ten łączy indie rock, elektronikę i alternatywny pop, tworząc mroczne, nostalgiczne i pełne emocji utwory. Piotr Rogucki to romantyk, outsider, prowokator, myśliciel, który nie daje się zaszufladkować. Jego twórczość nie jest łatwa, ale kto raz zanurzy się w jego świat, już z niego nie wyjdzie. Nie boi się zmian, eksperymentów ani przede wszystkim emocji.
Sarsa
Sarsa, właściwie Marta Markiewicz, to polska piosenkarka, autorka tekstów i kompozytorka, której muzyczna podróż odzwierciedla ewolucję od radiowego popu do bardziej złożonych i osobistych brzmień. Jej kariera nabrała rozpędu w 2015 roku, kiedy to singiel „Naucz mnie” zdobył szczyty list przebojów, stając się jednym z najczęściej granych utworów w polskich rozgłośniach radiowych. Debiutancki album „Zapomnij mi”, wydany w tym samym roku, utrzymany był w stylistyce popu, z chwytliwymi melodiami i tekstami trafiającymi do szerokiej publiczności.
Wraz z rozwojem kariery artystka postanowiła podążyć w stronę bardziej alternatywnego brzmienia. Kulminacją tej drogi stał się jej piąty album studyjny, zatytułowany “Jestem Marta”, który ukazał się 6 października 2023 roku. Album ten to zbiór dziesięciu utworów, które opowiadają o kobiecości, buncie, wrażliwości, zagubieniu i potrzebie redefinicji siebie. Muzycznie płyta porusza się po różnych rejestrach – od postpunkowej surowości („Balet” z gościnnym udziałem Zdechłego Osy), przez punkową energię („JPRDL” z Piotrem Roguckim), aż po subtelniejsze, bardziej intymne kompozycje jak „Księżyc”. W otwierającym album „Prologu 5 minut” artystka w formie melorecytacji przedstawia swój manifest, zapowiadając stylistyczną i emocjonalną przemianę. Narrację wieńczy „Epilog 5 minut”, który ukazał się w grudniu 2023 roku i domyka tę autorską opowieść o stawaniu się sobą.
Sarsa w nowym wydaniu nie tylko zmieniła muzyczny kierunek – zmieniła też sposób komunikowania się z publicznością. Mówi o sobie bezpośrednio, nie boi się tematów trudnych i nie wstydzi się pokazać wrażliwości. Jej teksty są dziś dojrzalsze, bardziej refleksyjne, a jednocześnie niepozbawione pazura. To artystka, która nie boi się zaryzykować i zredefiniować swój styl, nawet jeśli oznacza to porzucenie utartej ścieżki.Warto wsłuchać się w nową muzykę Sarsy – nie tylko po to, by poznać jej aktualną twórczość, ale także po to, by przekonać się, jak odważna i szczera może być metamorfoza artystyczna.
NEXT FEST Music Showcase & Conference
Odbędzie się w Poznaniu, w dniach 24-26.05.