Polacy ruszyli w drogę – miliony współdzielonych przejazdów, różnorodne trasy i wyjątkowa społeczność podróżujących. Najnowsze dane platformy BlaBlaCar rysują przed nami dynamiczny obraz połączeń, zrównoważonego rozwoju i przygód. Od tętniących życiem miast po odległe wioski, Polacy na nowo definiują mobilność, dzieląc się czymś więcej niż tylko przejazdem.
W 2024 roku polskie drogi były oblegane, a dane są tego najlepszym dowodem. Użytkownicy BlaBlaCar pokonali aż 547 milionów kilometrów – dystans tak ogromny, że można by nim okrążyć Ziemię aż 13 651 razy. Ale te liczby to coś więcej niż statystyki; opowiadają historię, jak Polacy wybierają mądrzejsze, bardziej ekologiczne i lepiej połączone sposoby podróżowania. Od codziennych dojazdów po niezapomniane przygody międzynarodowe, najnowszy raport BlaBlaCar ukazuje żywy obraz narodu w ruchu.
Najdłuższa podróż w 2024 roku, obejmująca 4 107 km z Warszawy do Marbelli w Hiszpanii, podkreśla wszechstronność platformy i jej rosnącą popularność w podróżach transgranicznych. Z ponad 3,47 milionami oferowanych miejsc w 2024 roku, BlaBlaCar nie tylko zmienia sposób, w jaki Polacy podróżują, ale także wzmacnia więzi społeczne poprzez każdą wspólną podróż.
W miarę jak BlaBlaCar rozwija się, dążymy do stworzenia prawdziwie multimodalnego ekosystemu, który płynnie integruje współdzielone przejazdy, autobusy i inne środki transportu – doskonałym przykładem tego podejścia jest wprowadzenie w 2024 roku pociągów w Hiszpanii. Łącząc duże miasta z mniejszymi miejscowościami i oferując zrównoważone alternatywy, nie tylko poprawiamy mobilność – budujemy sieć transportową, która działa dla każdego – komentuje Olgierd Szyłejko, Regional General Manager CEE BlaBlaCar.
Naszym celem jest, aby każdy kilometr miał znaczenie – dla ludzi, dla planety i dla przyszłości. Optymalizując wykorzystanie pojazdów, współdzielone przejazdy nie tylko zmniejszają korki, ale również oferują podróżnym opłacalną i przyjazną dla środowiska alternatywę dla tradycyjnych podróży w pojedynkę. Załóżmy, że na każde z ponad 3 milionów udostępnionych miejsc przypada pasażer, który w innym przypadku wybrałby jazdę własnym samochodem – na drogach pojawiłoby się co najmniej 3 miliony dodatkowych pojazdów. To liczba dwukrotnie większa od wszystkich samochodów zarejestrowanych w Warszawie! Takie podejście odzwierciedla wizję mobilności, która w równym stopniu priorytetowo traktuje społeczność i zrównoważony rozwój – mówi Olgierd Szyłejko.