Dwaj rycerze wędrują od turnieju do turnieju. Jeden z nich musi przy tym ukrywać swoją dziewczęcą naturę. Mimo licznych zwycięstw, z trudnością wiążą koniec z końcem. Gdy na horyzoncie pojawia się plotka o Czarnym Rycerzu, który dotąd nie zaznał porażki, jego pokonanie staje się celem w ich wędrówce. Czy dwójka młodych wojowników ma szansę w starciu z tajemniczym mistrzem, którego nikt dotąd nie zdołał zwyciężyć?
Największą siłą Rycerza Psiego Łba jest umiejętne połączenie elementów z odległych kultur. Mamy tu urok i estetykę średniowiecznej Europy, odzianą w dynamikę i luz typowy dla amerykańskiego mainstreamu, a wszystko podane w strukturze przywodzącej na myśl mangę. Podział na krótkie rozdziały i oparcie dużej części fabuły na kolejnych turniejowych zmaganiach to schemat, który wciąga czytelnika w chwytliwą konstrukcję, z której nie chce się wychodzić.

Scenariusz komiksu to prawdziwa perełka. Choć sama fabuła nie jest specjalnie oryginalna czy wyszukana, to siła dialogów i błyskotliwych rozwiązań wynagradza wszelkie niedostatki. Co najważniejsze, walki nie toczą się jedynie na miecze i topory. Część z nich rozgrywa się w sferze werbalnej. Słowne potyczki, pełne ciętych ripost, ironii czy kpin, są równie emocjonujące, co walki odbywające się podczas turniejów. Dzięki ciętym dialogom bohaterowie nabierają głębi i wyrazistości.

Wizualnie album prezentuje się solidnie. Kreska rysownika Ronana Toulhoata jest porządna i skutecznie buduje nastrój, ale nie można jej nazwać wybitną. Rysunki stanowią mocne rzemiosło, które jednak schodzi na dalszy plan w obliczu wartkiego scenariusza. Mimo braku wizualnych fajerwerków, świetnie napisana historia wystarczy, by przysporzyć prawdziwej frajdy z lektury.

Rycerz Psi Łeb 1 to komiks prosty w założeniach, ale niemal perfekcyjny w wykonaniu. Wyraziści bohaterowie, angażująca struktura narracyjna i znakomite pióro scenarzysty czynią z tej pozycji prawdziwy komiksowy skarb. Lektura jest niezwykle gładka i płynna, a po przewróceniu ostatniej strony natychmiast ma się ochotę sięgnąć po następny tom. To jedna z tych pozycji, która gwarantuje czystą, niczym nieskrępowaną rozrywkę i pozostawia nas z poczuciem niedosytu.
Ocena: 9/10 ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐
~ Józef Śliwiński

Więcej komiksów na Instagramie: komiksowy_pamietnik
Cena okładkowa: 110 zł
Format: 215×290 mm
Liczba stron: 168
Oprawa: twarda
Wydawca: Lost in Time
Data wydania: sierpień 2025
Data oryginalnego wydania: maj 2023
