Knajpy, bary, restauracje, kolejne brandy, coraz to nowe formaty. Tempo rozwoju branży gastro jest w tym kraju niesamowite. A gdybym Ci powiedział, że teraz w Poznaniu, pod okiem Szefa Kuchni sam przygotujesz lub zamówisz ulubione, wykwintne danie, nawet z najdalszego zakątka świata? Pokażę Ci dziś nowe, miejsce z niezwykłym charakterem, gdzie jedzenie łączy ludzi, a ambitna kuchnia w przyjaznej formie, natychmiast skradnie Twoje serce.
Poznań – kulinarnie różnorodny
W stolicy Wielkopolski, rozstrzał gastronomiczny trzeba przyznać, znakomity. Dla każdego coś dobrego, można by rzec. Znajdziesz tu budę z kultowymi zapiekankami, niezliczone kebsy i pizzerie, zawsze pełne sieciówki, kuchnie świata od Japonii po Kirgistan, a jak chcesz to i gwiazdkową restaurację z rekomendacją Michelin. Wybierać-przebierać. A ludzie i tak kręcą nosem.
Ano kręcą i dalej będą, nic nie zrobisz. Zamawiasz, zjadasz, płacisz, wychodzisz. Interakcja bliska zeru. Często bez klimatu, wyrazistości, obcowania z produktem i… ludźmi. Bzdura, powiesz – Do knajpy idę się najeść, byle było ciepłe i nie uciekało na drzewo. Można i tak, ale w czasach foodies, niezliczonych profili kulinarnych i 29-sezonu Kuchennych Rewolucji, można śmiało założyć, że coraz większej grupie ludzi jednak robi różnicę, co każdego dnia trafia do ich żołądków.
„Wpadaj, sam zobaczysz!”
– U mnie dobrze, otworzyliśmy właśnie Studio Kulinarne
– Yyyy, co otworzyliście?
– Aaaa, długo by tłumaczyć – Wpadaj, sam zobaczysz!
Tak wyglądała moja rozmowa z Pauliną, współwłaścicielką Astrogastro. Przyzwoitość nie pozwala mi odmawiać, gdy ktoś mnie ładnie zaprasza. Kilka dni później pierwszy raz zjawiłem się na Wodnej by przekroczyć próg Studia.
Zanim jednak więcej, rozwikłajmy enigmatyczne określenie Studio Kulinarne, bo nie jest to wcale oczywiste. Okazuje się, że taki format może przybrać różną postać, zależnie od preferencji właścicieli. W tym wypadku mamy ich czworo, każdy zajmuje się w firmie innym obszarem. Paulina, Ania, Patryk i Jakub, bo o nich mowa, jednym głosem mówią: Chcemy popularyzować ambitne gotowanie, zdejmując z niego tę „gburowatą” otoczkę! Haute Cuisine nie musi być nudna i nadęta! – dorzuca Kuba, szef kuchni i pomysłodawca całego projektu. Chcemy być inkluzywni. Robić nowe, fajne rzeczy i bawić się jedzeniem razem z naszymi gośćmi. – dodają po chwili wspólnie. Pełna zgodność i brzmi świetnie. Precyzyjna i ambitna misja, ale jak ją wdrożyć?
Wyobrażeniem właścicieli to miejsce ma być otwarte i przystępne dla każdego. Chcieliby skupiać ludzi wokół jedzenia, będącego jednocześnie bohaterem i łączącym ludzi spoiwem. Chcą przyrządzać znakomite dania, mówiąc o nich w prosty sposób i pokazując, że gotowanie, nawet wyszukanych potraw wcale nie musi być trudne i przynosi mnóstwo satysfakcji. Zwłaszcza w znakomitym towarzystwie i nieformalnym klimacie. Bywa, że na stole lądują ostrygi, ośmiornice czy tatar z jelenia, a niepowtarzalny luz i swobodną atmosferę czujesz już od samego wejścia.
Jedno miejsce, paleta możliwości
Astrogastro to w zamyśle złożony projekt. Ujmując najkrócej, enigmatyczne Studio Kulinarne to połączenie weekendowej restauracji z menu degustacyjnym, przestrzeni dla kulinarnych warsztatów, sesji zdjęciowych, organizacji eventów czy wreszcie pop-up`ów, gdzie gościnnie mogą się wykazać Szefowie i pasjonaci kuchni z każdego zakątka świata. Żeby poczuć klimat miejsca i niepowtarzalność formatu, warto się wybrać na weekendową kolację degustacyjną. Każda jest inna, bo inspirowana regionami świata. Dania wyserwuje Wam wówczas sam Chef -Jakub Linka, przez wiele lat szef kuchni w znanych, prestiżowych miejscach, który w niejednym garze już namieszał, że tak pozwolę sobie ująć. Kuba nie dość, że przygotuje dla Was swoje specjały, to jeszcze o każdym opowie wciągającą historię. Dobrze, że to on mówi, bo… z pełnymi ustami lepiej się jednak słucha. A trzeba jeść, bo stygnie. No, chyba że wolisz zimne -jedz jak chcesz, ciesz się tym. O to tu właśnie chodzi!
Jeśli klimat Ci przypasuje, a raczej pewne, że tak, masz szereg innych opcji. Jeśli na ten przykład, jesteś akurat szefem kuchni w innym miejscu i chcesz wyżyć się kulinarnie i artystycznie poza miejscem swojej pracy, błyszcząc umiejętnościami – studio stoi przed Tobą otworem. Ustalasz menu, dostajesz wyposażoną kuchnię z kompletem produktów, miejscem dla gości i lecisz. Gadać możesz, ale jak nie chcesz, to nie musisz. Poprosisz Kubę, Kuba chętnie.
Wino, bigos i ząb ośmiornicy
Jeśli kucharzem nie jesteś, a lubisz jeść i może nawet gotować, ale głównie wodę na parówki, bo myślisz, że gotowanie jest trudne – masz warsztaty. Różne rejony świata, rozmaite kuchnie, co tydzień coś nowego. Jest coś dla fanów sushi czy steków, jak i żurku i bigosu. Zasada działania podobna jak wyżej z tą różnicą, że… to Ty gotujesz. Tak jest i nie, nie wodę na herbatę. Masz swoje stanowisko, ostry nóż, potrzebne produkty i pod okiem Chefa przygotowujesz od A-Z kolejne dania. Zapewne pierwszy raz w życiu zrobisz ceviche, pad-thai`a czy ugotujesz ośmiornicę, robiąc wielkie oczy, jakie to wszystko proste! Aha, trzeba być głodnym. Ugotowałeś – zjadasz, proste zasady, nie ma lekko. Tradycyjnie posłuchasz ciekawostek. O zębie ośmiornicy, flambirowaniu i może jak ja uzmysłowisz sobie, że od 20 lat źle przyrządzasz krewetki. Lepiej późno niż wcale.

Kawalerski Przemka, urodziny Grażyny i rocznicę Czarka i Darka, też zorganizują. Menu i niecodzienne atrakcje do ustalenia. Mówię, co słyszałem. Chyba trudno sobie wyobrazić lepszy początek takiego wieczoru, niż krwisty stek z wołowiny Cobe (soczysty z kalafiora – niepotrzebne skreślić), podlany nieprzepisową ilością Primitivo w najbliższej okolicy poznańskiego Rynku? No właśnie.
Możliwości można by mnożyć, ekipa stojąca za projektem bardzo otwarta, więc zdaje się, że tylko wyobraźnia jest tu ograniczeniem. Astrogastro to z pewnością jedno z najciekawszych miejsc na mapie kulinarnej Poznania. Nietuzinkowe, swobodne, niemieszczące się w żadnych ramach, przez co niezwykle interesujące. Jeśli uwielbiasz jeść, gotować, czy zwyczajnie spędzać czas z pozytywnymi ludźmi, nie ma nic prostszego, idź za radą Pauliny – Wpadaj, sam zobaczysz!
Poniżej znajdziecie harmonogram warsztatów na listopad:
Wszystkie zdjęcia autorstwa Paulny Koczur @astrogastro
Astrogastro znajdziecie na ul. Wodnej 7/1 w Poznaniu.
IG: @astrogastro__