Widmowa flota – szybcy, wściekli i strzegący wielkiej tajemnicy

Komiksy
16 cze 2025
Józek Śliwiński

Korzenie organizacji, która specjalizuje się w transporcie najpilniej strzeżonych sekretów, sięgają XIX wieku. Kiedyś majestatyczne statki, dziś – ciężko opancerzone ciężarówki. Para jej doborowych agentów nie zwykła wnikać w naturę ładunku. Gdy jego tajemnica wychodzi na jaw podczas napadu – nie mogą zignorować tego, co ujrzeli. Co zrobić, gdy to, co masz na pace, może zniszczyć wszechświat?


Scenarzysta Donny Cates („God Country”, „Venom”) wraz z rewelacyjnym rysownikiem Danielem Warrenem Johnsonem („Z całej pety!”, „Murder Falcon”, „Extremity”) przedstawiają opowieść z pogranicza horroru, humoru, amerykańskiego kina drogi i postapokalipsy. To historia podporządkowana dynamice, w której boczne wątki – takie jak śmierć żony jednego z bohaterów czy przyjaźń poddana wielkiej próbie – schodzą na dalszy plan wobec monumentalnych ujęć rozpędzonej ciężarówki.

Choć nie mogę powiedzieć, żebym źle bawił się przy lekturze, to też trudno nie zauważyć, że autorskie komiksy Warrena Johnsona są po prostu lepsze. Autor ten przyzwyczaił nas do konwencji, w której szalona akcja jest jedynie fasadą skrywającą głębszą historię. W tym wypadku otrzymujemy raczej pozory głębi podporządkowane rozpędzonej akcji. Rysunki Daniela są oczywiście genialne, lecz fabule trudno przyznać wysoką notę.

Nie mam nic przeciwko obrazom całkowicie podporządkowanym akcji. Jestem wielkim fanem choćby przegiętych, niespecjalnie wysublimowanych „Mad Maxów” czy kina Quentina Tarantino. Tu jednak pojawiają się wątki straty, przyjaźni czy lojalności, ale każdy z nich na pewnym etapie ulega rozproszeniu. To właśnie to „zamarkowanie” głębi sprawia, że całościową lekturę postrzegam jako mało satysfakcjonującą – a szkoda.

„Widmowa flota” sprawdza się jako nietypowy akcyjniak – miszmasz łączący różnorodne gatunki w niecodzienny sposób. W fabule nie ma miejsca na nudę, ale przydałoby się jej nieco więcej przestrzeni na rozbudowę poszczególnych wątków. Z posłowia dowiadujemy się o radykalnym skróceniu serii (z 12 do 8 zeszytów). Myślę, że w pełnym wymiarze ta opowieść mogłaby wybrzmieć znacznie lepiej.

Ocena: 6/10 ⭐⭐⭐⭐⭐⭐

~ Józef Śliwiński

Więcej komiksów na Instagramie: komiksowy_pamietnik

Cena okładkowa: 99,90 zł

Format: 170×260 mm

Liczba stron: 208

Oprawa: miękka

Wydawca: Nagle

Data wydania: luty 2025

Data oryginalnego wydania: 2015