31 stycznia Teatr Nowy wyruszy w kolejną muzyczną podróż z Andrzejem Lajborkiem i akompaniującym mu Stanisławem Kaczmarkiem. Tym razem celują w lata 60. XX wieku, a rytm wyprawie nada wielki hit Heleny Majdaniec zaklęty w tytule recitalu. Sprostujemy jednak: na premierę zapraszają nie tylko zakochane pary, ale też wszystkich tych, którzy kochają polską muzykę.
Przy piosenkach z lat 60. wychowało się właściwie więcej niż jedno pokolenie, a popularność wielu z nich zdecydowanie wykracza poza dekadę ich powstania: do dziś niepodzielnie królują na wszelkich spotkaniach, potańcówkach czy w koncertach życzeń. Powód tego powodzenia jest banalny: mają łatwą do powtórzenia melodię i… sensowny tekst. Starszym słuchaczom często przypominają rozmaite zdarzenia z ich osobistych życiorysów, ze szkołą, pierwszą miłością, domem i rozbrykaną młodością włącznie, a młodsi szczęśliwie nie uważają ich za omszałe, wokalne zabytki. Wobec tego dlaczego by ich wspólnie nie pośpiewać?
Czasu się nie zatrzyma, ale za sprawą takich muzycznych wieczorów można przywoływać chwile, które każdy – i za wszelką cenę – chce ocalić od zapomnienia. Czy nie o to chodzi w życiu najbardziej?
No to pośpiewajmy! Ostatecznie teatr to być razem…
Andrzej Lajborek

