fot. Kuba Szopka

„Polski czytelnik jest dziś bardzo świadomy i coraz bardziej różnorodny”

Izabela Sadowska - prezeska serwisu lubimyczytac.pl
27 lut 2026
Julia Lipowicz

Od 1 lutego do końca miesiąca trwa plebiscyt lubimyczytac.pl „Książka Roku 2025”– największy polski konkurs, w którym nagrody przyznaje nie jury, a polscy czytelnicy. To oni wybierają ulubionych pisarzy w najpopularniejszych kategoriach. O trendach czytelniczych w 2026 roku, o bestsellerach, a także o tym, co interesuje polskiego czytelnika, opowiada Izabela Sadowska, prezeska serwisu www.lubimyczytac.pl.

Kim jest polski czytelnik? Kto czyta najwięcej? Jaki gatunek cieszy się największym zainteresowaniem? Czytamy teraz więcej książek fizycznych, ebooków czy może słuchamy audiobooków?

Polski czytelnik jest dziś bardzo świadomy i coraz bardziej różnorodny. Grupa, która czyta najwięcej, to kobiety między 25. a 44. rokiem życia, ale rośnie udział mężczyzn i młodszych użytkowników, szczególnie tych, którzy trafiają do książek przez media społecznościowe. Najwięcej czytają osoby aktywne zawodowo, które traktują książkę jako formę rozwoju, relaksu albo higieny psychicznej.
Najpopularniejsze gatunki? Literatura obyczajowa i romans w różnych odsłonach wciąż dominują, bardzo mocno trzyma się kryminał i thriller, a fantasy oraz literatura młodzieżowa mają jedną z najbardziej zaangażowanych społeczności. Jeśli chodzi o format książek, wydania papierowe pozostają numerem jeden. To wciąż doświadczenie, którego trudno zastąpić. E-booki są wygodne i stabilne, a audiobooki rosną bardzo dynamicznie, szczególnie wśród osób, które „czytają w ruchu”.
W aplikacji Lubimyczytać widzimy to bardzo precyzyjnie. Użytkownicy nie tylko oceniają i recenzują książki, ale też mierzą swoje postępy, zapisują czas czytania, liczbę przeczytanych stron, realizują własne wyzwania. Czytanie staje się mierzalnym nawykiem.

Czytanie jest cool – widać to chociażby na TikToku czy Instagramie. Jakie trendy są widoczne aktualnie na rynku czytelniczym? Co będziemy czytać najchętniej w tym roku?

Czytanie stało się elementem popkultury. Serwisy społecznościowe potrafią wywindować tytuł sprzed kilku lat na szczyty sprzedaży. Instagram nadaje książkom estetykę, a społeczności nadają im tempo.
Najmocniejszy trend? Emocje. Czytelnicy chcą czuć wzruszenie, napięcie, ekscytację. Dlatego tak dobrze radzi sobie romantasy, thrillery psychologiczne i historie z silnymi bohaterkami i bohaterami. Równolegle rośnie zainteresowanie literaturą non-fiction, szczególnie psychologią i reportażem, które pomagają zrozumieć świat. Forum Lubimyczytać tętni życiem – dyskusje o premierach, polecenia, ostre spory o zakończenia. To pokazuje, że książka jest dziś punktem wyjścia do rozmowy, nie tylko produktem do skonsumowania. W tym roku nadal będziemy czytać historie eskapistyczne, ale też takie, które pomagają nam poukładać rzeczywistość. Balans między ucieczką a refleksją jest wyraźny.

W 2026 roku prognozuje się odejście od życia digitalowego i wielki powrót offline’u – zdecydowanie wpisuje się w to także czytanie książek, pojawiają się nowe inicjatywy, np. coraz popularniejsze book cluby, które są formą prawdziwego doświadczenia, dyskusji i wymiany poglądów na temat książek. Jak według Pani oraz według raportu zmieniły się nawyki czytelnicze Polaków?

Im bardziej jesteśmy online, tym bardziej świadomie szukamy offline’u. Książka idealnie wpisuje się w ten trend, bo to realna ucieczka od ciągłych powiadomień. Z naszych danych wynika, że czytamy częściej, choć nie zawsze długimi godzinami. Popularne są krótsze, regularne wieczorne sesje. Użytkownicy naszej aplikacji korzystają z tak zwanego „czytomierza”, monitorują czas czytania i traktują to jak inwestycję w siebie, dokładnie tak jak liczenie kroków czy treningów.
Rośnie też znaczenie społeczności: kluby książki, spotkania autorskie, wspólne wyzwania czytelnicze. Czytanie przestaje być samotnym aktem. To doświadczenie wspólne i widać to zarówno w realnych spotkaniach, jak i w aktywności na forum.

Połączenie kina i literatury ma realną moc. W zeszłych latach ukazały się głośne ekranizacje „Drakuli” Brama Stokera czy „Frankensteina” Mary Shelley, a aktualnie wszyscy mówią o głośnej adaptacji „Wichrowych Wzgórz” Emily Brontë. Przed nami z kolei kolejna ekranizacja „Dumy i uprzedzenia” Jane Austen. Rekomendacje społeczności i ekranizacje mają dziś realny wpływ na zainteresowanie książkami. Dlaczego adaptacje filmowe inspirują nas tak bardzo do powrotu do literatury? Czy widać to w statystykach?

Ekranizacja to dla książki potężny impuls. Gdy pojawia się głośny film czy serial, w statystykach natychmiast widzimy wzrost liczby ocen, recenzji i oznaczeń „chcę przeczytać”. Film daje obraz, a książka daje wnętrze bohaterów. Widzowie chcą sprawdzić „jak było naprawdę”, porównać wersje, wejść głębiej w historię. Klasyka zyskuje drugie życie przy każdej nowej adaptacji. Młodsze pokolenia często zaczynają od ekranu, a kończą z książką w ręku. Adaptacje nie konkurują z literaturą – ją wzmacniają. I liczby to potwierdzają. Oczywiście hołduję zasadzie „Najpierw książka, później film”.

A jak to wygląda finansowo – jak i ile pieniędzy wydają Polacy na książki?

Zakupy książkowe są zwykle przemyślane. Czytelnicy rzadziej kupują przypadkowe tytuły, a decyzję poprzedza sprawdzenie ocen, recenzji, rekomendacji naszej społeczności. Jeśli książka jest szeroko dyskutowana i wysoko oceniana, sprzedaż rośnie bardzo szybko. Czytelnicy inwestują w autorów, którym ufają i których lubią, a zaufanie buduje społeczność. Monitorujemy wydatki internautów na książki i cyklicznie organizujemy „Badania czytelników w sieci”, które warto śledzić: https://lubimyczytac.pl/badania-czytelnikow

Najpopularniejszą formą jest książka fizyczna. Ale czy Polacy lubią audiobooki? Jak rośnie rola abonamentów audio?

Rynek audiobooków rośnie, bo książka czytana odpowiada na tempo życia. Można ją „czytać” w samochodzie, podczas sprzątania czy spaceru. To nie jest alternatywa dla papieru, tylko jego uzupełnienie.
Model abonamentowy zwiększa dostępność i zachęca do eksplorowania nowych autorów. Widzimy, że użytkownicy korzystający z audio często konsumują więcej historii w skali miesiąca, bo bariera wejścia jest niższa. To poszerzenie definicji czytelnictwa, nie jego zmiana.

Do końca lutego u Was na stronie trwa największy plebiscyt czytelników w Polsce, który realnie pokazuje zainteresowania czytelnicze i największe hity rynkowe. Jakie kategorie cieszą się największym zainteresowaniem i kto może być „czarnym koniem” tegorocznego plebiscytu?

W finale znajduje się 130 książek najlepiej ocenianych przez społeczność i jest to realny barometr trendów oraz nastrojów czytelniczych. Największe zaangażowanie generują kategorie: kryminał, fantasy i literatura młodzieżowa. W tych kategoriach mamy najwięcej głosów, a czytelnicy zagłosowali już przeszło ćwierć miliona razy. Na stronie https://lubimyczytac.pl/plebiscyt znajdziemy wszystkich nominowanych, a już 13 marca ogłosimy zwycięzców w poszczególnych kategoriach.
Co roku pojawia się też „czarny koń” – to zwykle tytuł, który urósł dzięki rekomendacjom i dyskusjom na łamach naszego serwisu. Plebiscyt pokazuje jedną rzecz bardzo wyraźnie: nie wystarczy budżet marketingowy, bo ostatecznie wygrywają autorzy, których po prostu lubimy czytać.