Są takie projekty, które z czasem obrastają w opowieści bardziej niż w regularną aktywność koncertową. Stara Rzeka należy właśnie do tej kategorii. Solowy projekt Jakuba Ziołka przez lata stał się jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla polskiej muzyki eksperymentalnej ostatniej dekady, nie przez intensywną obecność medialną, ale przez konsekwencję języka i wyjątkową atmosferę swoich wydawnictw oraz koncertów.
Jakub Ziołek znany jest z działalności w wielu projektach kształtujących współczesną alternatywę i scenę poszukującą w Polsce, od Alamedy i T’ien Lai po Innercity Ensemble czy działalność pod pseudonimem Erva. Stara Rzeka pozostaje jednak projektem najbardziej osobistym i najbardziej skupionym na pracy z napięciem, repetycją i dźwiękową narracją budowaną powoli, niemal organicznie.

Muzyka Starej Rzeki wymyka się prostym klasyfikacjom. Punktem wyjścia bywają gitara, ambientowe struktury, drone czy elementy muzyki terenowej, ale równie istotna jest sama dynamika słuchania, cierpliwe rozwijanie motywu, operowanie ciszą, szumem i zmianą faktury. To muzyka, która nie tyle prowadzi odbiorcę za rękę, co stopniowo wciąga go w swój rytm.
W recenzjach i tekstach krytycznych projekt często opisywano jako próbę tworzenia muzyki „krajobrazowej”, silnie związanej z naturą, przestrzenią i fizycznym doświadczeniem dźwięku. Nieprzypadkowo w kontekście Starej Rzeki regularnie pojawiają się obrazy lasu, ciemności, nocnych nagrań terenowych czy długich, hipnotycznych przebiegów opartych bardziej na transie niż klasycznej kompozycji.
Koncerty Starej Rzeki pozostają wydarzeniami rzadkimi i trudnymi do porównania z tradycyjnym występem klubowym. Ziołek buduje swoje sety bardziej jak ciąg napięć i przepływów niż zbiór utworów, balansując między skupieniem, hałasem, medytacyjną repetycją i momentami niemal fizycznego ciężaru brzmienia.
Nie bez znaczenia pozostaje też miejsce koncertu. Łazęga Poznańska, niewielka, oddolna przestrzeń ukryta w centrum miasta, dobrze wpisuje się w ideę cyklu Estrada Stage Pop Up, który wychodzi poza klasyczne sceny i przenosi muzykę do miejsc bardziej kameralnych, tymczasowych i bliskich odbiorcy.