Barbaric 2: Na pieńku / Będzie piekło – komiksowa wersja Conana na miarę naszych czasów?

Komiksy
20 lip 2026
Józek Śliwiński

Ścieżki bezwzględnego orka i szukającego krwawej zemsty Owena w końcu się przecinają. Choć przeklęty barbarzyńca i jego przyjaciółka zyskują nowego sprzymierzeńca, stojące przed nimi wyzwanie maluje się w czarnych barwach. Adwersarz dysponuje ogromną armią oraz potężną magią. Czy bohater wyjdzie cało z potyczki z wrogiem, którego nie potrafił pokonać nawet gdy ten był znacznie słabszy?


„Barbaric” to podwójne wydanie zbiorcze. Wydawnictwo sprezentowało nam tomy „Na pieńku” oraz „Będzie piekło” w jednym, opasłym wydaniu. To niecodzienny zabieg, zwłaszcza że poprzednią odsłonę wydano normalnie. Scenarzysta Michael Moreci wciąż gra na dwa fronty. Składa hołd dla tradycyjnego pulp fantasy, a jednocześnie robi z niego totalną parodię. W rezultacie nie jest ani jednym, ani drugim. O ile pierwszy tom dawał nadzieję, że historia dopiero się rozkręca, to dwa kolejne ugruntowują nas w przekonaniu, że będziemy dalej podążać obraną drogą. Liczyłem, że historia dojrzeje i nabierze głębi, tymczasem w dalszym ciągu mieli ten sam schemat.

Fabularnie komiks opiera się głównie na pewnych uproszczeniach. Sojusze między bohaterami zawiązują się błyskawicznie, a kluczowe decyzje zapadają bez większego namysłu. Moreci nie bawi się w rozbudowę uniwersum ani rozwijanie skomplikowanego lore. Świat przedstawiony został ograniczony do absolutnego minimum. Zamiast żyjącego i fascynującego settingu, dostajemy jedynie proste tło, które służy wyłącznie jako arena do kolejnych, krwawych jatek.

Wszystko zostaje tu sprowadzone do brutalnej, bezlitosnej sieki rozrzedzonej dowcipami różnej jakości. Taka konwencja po pewnym czasie zaczyna nużyć. Najbardziej cierpi na tym sylwetka głównego bohatera, która okazuje się zwyczajnie płytka. Trudno też o budowanie angażujących relacji między postaciami, jeżeli ich charaktery nie zostały należycie rozbudowane. Humor niezmiennie bazuje na uciszaniu pyskatego Topora i irytacji Owena, który poprzez przewrotną klątwę musi udawać miłego. Szczeniackie nadużywanie wulgaryzmów oraz maniera bohaterów permanentnie zwracających się do siebie po imieniu potęgują poczucie lekkiego cringe’u.

Mimo braku rozwoju, drugi tom „Barbaric” wciąż broni się jako niezobowiązujące „guilty pleasure”. To sprawnie poprowadzona, krwawa opowieść o mocno kampowym klimacie, idealna na luźny wieczór dla fanów czystej rozwałki. Ogromna w tym zasługa rysownika Nathana Goodena. Unikalne nakładanie kolorów wzdłuż grubych, czarnych konturów nadaje jego obrazom poczucie rozmycia, jakby utraty kontaktu z rzeczywistością. Wizualna strona komiksu ma dzięki temu świetny, psychodeliczny sznyt. Dla tych rysunków i kolorowania warto ten album choćby sprawdzić.

Ocena: 6/10 ⭐⭐⭐⭐⭐⭐

~ Józef Śliwiński

Więcej komiksów na Instagramie: komiksowy_pamietnik

Cena okładkowa: 100 zł

Format: 170×260 mm

Liczba stron: 328

Oprawa: twarda

Wydawca: Lost in Time

Data wydania: maj 2026

Data oryginalnego wydania: maj 2023 / styczeń 2024