Baśń o Bajarzu – sens moralny mieści, uczy, bawi, pieści

Komiksy
20 paź 2026
Józek Śliwiński

Wioska Tchnienie ma swój własny, unikalny mechanizm obronny. Jest nim Bajarz. Na wszelką troskę znajdzie baśń niczym plaster na ranę. Zaserwuje opowieść na lęk, smutek, bezsenność czy nadmierne łaknienie. Co jednak stanie się, gdy sam opowiadacz znajdzie się w nagłej potrzebie? Czy znajdzie się sposób, by uratować ratownika?


Scenarzysta Grzegorz Janusz tworzy opowieść szkatułkową, która na pierwszy plan wysuwa istotę samych powieści. Kolejne bajania pojawiają się w sposób naturalny. Autor jak z rękawa sypie zręcznymi miniaturami. To ciepła, ale nienachalna rzecz o terapeutycznej roli fikcji w ludzkiej wspólnocie. Pod prostą formułą skrywa spostrzeżenie, że rzeczy całkiem eteryczne mogą okazać się bardzo konkretnie przydatne.

Od strony formalnej nie jest to klasyczny komiks sekwencyjny. Otrzymujemy raczej bogato ilustrowaną prozę. Ernesto Gonzales dba jednak o to, by fani medium nie czuli się rozczarowani. Uważny czytelnik odnajdzie niejedno mrugnięcie okiem do komiksiarzy. Styl został dodstosowany do odbiorcy – rysunki są przytulne i ciepłe. Wyraźnie odstają od często niegrzecznych prac tego artysty.

Nieznaczny zarzut mam do pewnych morałów czy zakończeń pomniejszych opowieści. Bywało, że wydały mi się one pozbawione rzeczywistej pointy. Zdarzało się też, że związek między baśnią a problemem na który miała być ona remedium nie był oczywisty. Być może jednak to zwykłe czepialstwo z mojej strony.

„Baśń o Bajarzu” to udany, uniwersalny projekt, który genialnie sprawdzi się jako wieczorna lektura łacząca pokolenia. Choć puryści komiksowi mogą kręcić nosem nad brakiem dynamicznych kadrów, to jakość wykonania obroni ten album na każdej półce. Przemyślana, ciepła i pomysłowa lektura.

Ocena: 8/10 ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐

~ Józef Śliwiński

Więcej komiksów na Instagramie: komiksowy_pamietnik

Cena okładkowa: 49,90 zł

Format: 165×235 mm

Liczba stron: 52

Oprawa: twarda

Wydawca: Kultura Gniewu

Data wydania: sierpień 2026