„Laowai” – To nie jest wojna dla młodych ludzi?

Komiksy
05 paź 2025
Józek Śliwiński

Dwóch młodzieńców marzy o tym, by wyruszyć na francuską kampanię przeciwko Chinom. Jeden bez trudu przechodzi przez eliminacje, drugi musi wykorzystać swoje talenty w innych dziedzinach. Gdy w końcu udaje im się spełnić marzenia, rzeczywistość, którą zastają, okazuje się zupełnie inna od ich wyobrażeń. Zamiast obiecanej chwały i przygody czeka ich świat intryg i osobistych porachunków na tle II wojny opiumowej. Jak poradzą sobie z realiami, gdy zrozumieją, że ich największy wróg wcale nie musi stać po drugiej stronie linii frontu?


Największym atutem komiksu jest samo podjęcie tematu, który rzadko trafia na karty popularnych opowieści. Autorzy, biorąc na warsztat niechlubną historię wojen opiumowych, osadzają fabułę na solidnych fundamentach emocjonalnych i relacyjnych. Choć intrygi opierają się na osobistych motywach głównych bohaterów – a te są wyraźne – to brakuje głębi w ich kreacjach. Zwłaszcza w przypadku drugiego z nich. Postać ta, choć kluczowa dla fabuły, została ledwie naszkicowana i pojawia się tylko po to, by odegrać swoją rolę. Ostatecznie, mimo emocjonalnych fundamentów, ten brak pełnowymiarowych portretów sprawia, że czytelnikowi ciężko zaangażować się w ich los. Samej historii brakuje przy tym wyraźnej osi, która byłaby siłą napędową powieści.

Wizualnie „Laowai” prezentuje się intrygująco. Rysunki Xaviera Besse’a doskonale oddają tło historyczne i militarną scenerię, pozytywnie wpływając na budowanie klimatu opowieści. Dramatyczne sceny na okrętach wojennych czy sielskie ujęcia Pałacu Letniego w Chinach są oddane z wielką dbałością o detale. Niestety, ta precyzja ustępuje miejsca mankamentom w przedstawieniu postaci. Przy dynamicznych scenach akcji i zbliżeniach na twarze obraz bywa sztywny, a emocjonalna ekspresja wydaje się sztuczna. Wszystko to przeszkadza immersji i osłabia intensywność odbioru.

Główna siła komiksu leży zatem w jego wymiarze edukacyjnym i refleksyjnym. Powieść prowokuje czytelnika do zmierzenia się z mroczną stroną kolonializmu. W centrum dramatu stoi jednak konflikt międzyludzki – napięta relacja głównego bohatera z dowódcą, który dąży do jego eliminacji. Gra o przetrwanie w obliczu zdrady wywołuje więcej emocji od samej wojny. Czuć też potencjał na epicką historię o zemście i udowodnieniu własnej wartości, jednak z powodu wymienionych technicznych niedociągnięć, nie został w pełni wykorzystany.

„Laowai” to w ostatecznym rozrachunku porządny komiks historyczny, którego główną wartością jest przypomnienie czytelnikom o wstydliwym rozdziale w dziejach świata. Czyta się go nieźle, wzbudza pewne emocje i z pewnością zainteresuje miłośników historycznych realiów. Mimo to, defekty zarówno na płaszczyźnie graficznej, jak i fabularnej, sprawiają, że nie jest to tytuł, do którego chciałbym wrócić. Pozostaje zatem solidną, ale nie wybitną pozycją, na którą warto poświęcić wieczór czy dwa.

Ocena: 6/10 ⭐⭐⭐⭐⭐⭐

~ Józef Śliwiński

Więcej komiksów na Instagramie: komiksowy_pamietnik

Cena okładkowa: 120 zł

Format: 240×320 mm

Liczba stron: 160

Oprawa: twarda

Wydawca: Lost in Time

Data wydania: lipiec 2025

Data oryginalnego wydania: 2017-2019