Palce z kwarcu – Łauma, Kościsko, a teraz… czy KRL dowiózł kolejny bestseller?

Komiksy
31 sie 2026
Józek Śliwiński

Na ziemię przybywa umierający członek Ligi Kosmicznych Strażaków. Chce przekazać swoją kwarcową moc komuś o czystym sercu. Wybór pada na młodego amatora gry na fujarce. Przeznaczenie nie pyta bowiem o wiek ani umiejętności. Czy prostoduszny chłopak z polskiej wsi sprawdzi się w roli obrońcy ludzkości?


Karol Kalinowski w swoim najnowszym komiksie serwuje czytelnikom prawdziwy popkulturowy miszmasz. Miesza klasykę polskiej literatury z amerykańską pulpą, retrogrami oraz cięższymi wątkami historyczno-ideologicznymi. Obok Żeromskiego, Miłosza czy Chopina pojawiają się nawiązania do Green Lanterna, Batmana czy Kapitana Ameryki. Sam pomysł na zderzenie dusznej, rodzimej atmosfery z trykorciarskim science-fiction jest fascynujący.

Autor nie boi się przemycać także odniesień do marksizmu czy nietzscheańskiej koncepcji nadczłowieka. Niestety w moim odczuciu twórca zbyt mocno przeładował scenariusz. Liczba tych odwołań sprawia, że nie działają jako ozdobniki dla powieści, lecz stają się jej esencją. Łatwo zagubić się w ich gąszczu i całkowicie rozproszyć. Zapomnieć o czym właściwie czytamy i gdzie jesteśmy.


W warstwie graficznej KRL niezmiennie trzyma wysoki poziom. Operuje czystą, wyrazistą i oszczędną kreską. Z absolutnego minimum wyrazu wyciąga maksimum treści. Powieść prowadzona jest dynamiczne, a uproszczone sylwetki postaci świetnie odnajdują się w komediowych sekwencjach. Pod kątem warsztatowym i wizualnym to dokładnie to, do czego autor zdążył nas już przyzwyczaić – genialna robota z najwyższej komiksowej póły.

Znacznie gorzej wypada konstrukcja samej fabuły. „Łauma” i „Kościsko” również nie bały się absurdu czy abstrakcji, ale były przede wszystkim spójnymi opowieściami. Pomagało im także osadzenie w słowiańskim folklorze, które u polskich autorów często działa na plus. W najnowszym albumie przejścia między gagami bywają pretekstowe. Brakuje emocjonalnego trzonu, który spajałby kolejne wariactwa. Całość sprawia wrażenie raczej zbioru dowcipów niż spójnej, wciągającej historii.

„Palce z kwarcu” to pozycja, która mimo świetnej oprawy graficznej może sprawić lekki zawód. Spora w tym zasługa poprzednich dzieł autora, które wysoko umieściły poprzeczkę oczekiwań. Karol Kalinowski to bez wątpienia ścisła czołówka rodzimego komiksu, lecz w tym albumie lawina pomysłów niemal całkowicie przykryła historię. Zamiast uniwersalnej opowieści dostaliśmy przeładowany, komediowy eksperyment. Po utworach, które dziś są już kultowe otrzymujemy komiks, który zdaje się znacznie mniej dojrzały od swoich poprzedników.

Ocena: 6/10 ⭐⭐⭐⭐⭐⭐

~ Józef Śliwiński

Więcej komiksów na Instagramie: komiksowy_pamietnik

Cena okładkowa: 49,90 zł

Format: 145×200 mm

Liczba stron: 192

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Wydawca: Kultura Gniewu

Data wydania: 11 maja 2026